We wtorek 12 sierpnia o godz. 13.59 służby otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie, który wszedł do rzeki Warty, ale już nie wypłynął na powierzchnię. Wszystko wydarzyło się za Przystanią Sportów Wodnych przy ul. Fabrycznej w Gorzowie.
31-latek przebywał nad rzeką Wartą razem ze znajomymi. W pewnym momencie wszedł do wody i wypłynął na środek rzeki. Koledzy, kiedy stracili z nim kontakt, natychmiast powiadomili służby ratunkowe.
Na miejsce zostało wysłanych siedem zastępów straży pożarnej oraz dwie łodzie, a także policyjne patrole i dwie policyjne łodzie. W drodze była również Specjalistyczna Służba Poszukiwawczo-Ratownicza ze Świebodzina.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie, że mężczyzna zniknął pod wodą na rzece Warcie. Prowadzimy działania z brzegu i z powierzchni wody. W działaniach bierze udział siedem zastępów straży pożarnej, w tym cztery łodzie, dwa drony oraz grupa wodno-nurkowa z sonarem. Prowadzimy poszukiwania 31-letniego mężczyzny, który przebywał nad rzeką ze znajomymi - mówi bryg. mgr inż. Dariusz Szymura, Komendant Miejski PSP w Gorzowie.
Jak podkreślają służby, mężczyzna wraz z prądem rzeki może znajdować się w zupełnie innym miejscu, dlatego sprawdzany jest dłuższy odcinek Warty aż do Chwałowic.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
- Z każdą minutą szansa na uratowanie tego człowieka maleje, ale jesteśmy pełni nadziei - dodaje Szymura.