Wiadomości

Stilon Gorzów spada do IV ligi! Po meczu doszło do awantury

7 czerwca 2025, 21:24, Anna Kluwak
fot. Marcin Kluwak
Stilon Gorzów żegna się z III ligą. O spadku przesądziła porażka w doliczonym czasie gry i niekorzystne wyniki innych meczów. Po ostatnim gwizdku na stadionie przy Olimpijskiej doszło do awantury – sędziowie schodzili z boiska pod eskortą ochrony.

To już przesądzone. Stilon Gorzów po kilku latach gry w III lidze spada do IV ligi. W ostatnim meczu sezonu, który został rozegrany w sobotę 7 czerwca na stadionie przy ul. Olimpijskiej, przegrał z LKS Goczałkowice-Zdrój w doliczonym czasie gry 0:1. Gorzowianie mieli swoje okazje, ale nie potrafili ich wykorzystać. O spadku przesądził nie tylko ten wynik, ale też niekorzystne rozstrzygnięcia na innych stadionach.

Sezon pełen nerwów. Spadek przesądzony w ostatniej kolejce

Tegoroczny sezon był dla Stilonu Gorzów pełen wzlotów i upadków. Od miesięcy drużyna balansowała blisko strefy spadkowej, a wszystko miało rozstrzygnąć się dopiero w ostatniej kolejce. Gorzowianie musieli liczyć nie tylko na siebie, ale i na wyniki w II lidze.

Zespół z Gorzowa zajął ostatecznie 13. miejsce z dorobkiem 45 punktów. Niestety, to nie wystarczyło – sytuacja w wyższych ligach sprawiła, że liczba spadkowiczów z grupy została powiększona i Stilon znalazł się wśród nich.

Kartki, niewykorzystane sytuacje i gol w końcówce

W pierwszej połowie Stilon wyglądał dobrze. Były okazje, była walka. Ale jak się nie strzela, to się przegrywa. Na domiar złego w drugiej połowie posypały się czerwone kartki – najpierw dla Jakuba Kaczora, później dla Filipa Wiśniewskiego. Obaj dostali po drugiej żółtej.

Grając w dziewiątkę, Stilon nie dał rady utrzymać wyniku. W doliczonym czasie gry goście zdobyli gola i było po wszystkim.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Po meczu nerwy puściły. Sędziowie musieli schodzić pod ochroną

Zaraz po ostatnim gwizdku zrobiło się gorąco. Na boisko wbiegli kibice – część po koszulki, ale byli też tacy, którzy mieli do powiedzenia parę mocnych słów. Sędziowie musieli zejść z murawy pod eskortą ochrony.

W ich stronę poleciały wyzwiska i groźby. Co gorsze – nie tylko z trybun. Rzucali je też ludzie związani z klubem. Również Szymon Czajor wdał się w pyskówkę z sędziami, w wyniku czego zobaczył czerwoną kartkę. Nie obyło się bez krzyków też pod adresem gości z Goczałkowic.

Jedno jest pewne, takie sceny nie powinny mieć miejsca.


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości