Remigiusz J. i Krzysztof N. pracowali jako diagności na jednej z gorzowskich stacji kontroli pojazdów. W 2023 roku wielokrotnie potwierdzali w dokumentach i systemie CEPiK, że samochody przeszły okresowe badania techniczne – mimo że w rzeczywistości ich nie widzieli, nie dotykali i nie sprawdzali.
Za łapówki wpisywali w dowodach rejestracyjnych pieczątkę i pozytywny wynik przeglądu, a potem uzupełniali dane w systemie CEPiK. Nie badali świateł, układu hamulcowego ani zawieszenia. Nie sprawdzali stanu opon. Nic.
Postępowanie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Gorzowie. Ustalono, że działania mężczyzn miały charakter systematyczny – i obejmowały dokładnie 93 pojazdy.
– W wyniku postępowania ustalono, że oskarżeni wielokrotnie, zarówno poprzez wpis w dowodach rejestracyjnych, jak i odnotowanie faktu przeprowadzenia badania diagnostycznego w systemie CEPiK, potwierdzali wykonanie okresowego badania technicznego pojazdów, mimo że w rzeczywistości takich badań nie przeprowadzili – mówi prokurator Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.
Dodała, że wystawiane przez nich zaświadczenia umożliwiały właścicielom tych pojazdów korzystanie z nich bez rzeczywistej weryfikacji ich stanu technicznego, co mogło mieć poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa na drogach.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
21 maja sąd w Gorzowie uznał obu diagnostów za winnych. Obaj przyznali się do zarzutów i skorzystali z prawa do dobrowolnego poddania się karze.
Wyrok to:
Oprócz postępowania wobec samych diagnostów, toczy się śledztwo dotyczące wręczania łapówek. Chodzi o właścicieli i użytkowników pojazdów, którzy mieli zapłacić za to, by przegląd został wpisany bez faktycznego badania.
Śledczy sprawdzają:
Postępowanie ma wykazać, czy do odpowiedzialności zostaną pociągnięte również osoby korzystające z tej nielegalnej praktyki.
Sprawa budzi szczególne emocje, bo dotyczy nie tylko przestępstwa korupcyjnego, ale także realnego zagrożenia dla życia i zdrowia. Samochody, które nie przeszły rzetelnego przeglądu, mogły mieć poważne usterki i stwarzać zagrożenie na drodze – dla kierowców, pasażerów i innych uczestników ruchu.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo