Wypowiedź padła na antenie Radia Gorzów. Robert Surowiec zapowiedział, że na najbliższej sesji Rady Miasta zostanie przegłosowana uchwała, dzięki której 177 tysięcy złotych trafi na budowę nowych boksów w gorzowskim schronisku.
– Te boksy są potrzebne zwierzętom po wypadkach i takim, które muszą przejść kwarantannę. Do tej pory trafiały do warunków, które nie powinny mieć miejsca – podkreślił Surowiec.
To jednak nie koniec. W tym roku planowana jest też budowa nowego zaplecza administracyjnego, sali szkoleniowej i oświetlenia. – To miejsce nie przynosi chluby, ale naprawdę wzięliśmy się za nie na poważnie – dodał przewodniczący Rady.
To nie jest nowy temat. Już w lutym Surowiec informował, że razem z radnymi Haliną Kunicką, Mileną Surowiec-Sikorą, Jerzym Sobolewskim oraz wiceprezydent Izabelą Piotrowicz i dyrektor Agnieszką Kuźbą rozmawiali o planach inwestycyjnych w schronisku Azorki.
– Schronisko jest dla nas bardzo ważne. Cieszę się, że tylu dobrych ludzi wspólnie pracuje nad tym, żeby nasze pieski miały lepsze warunki – pisał wtedy w mediach społecznościowych.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Na reakcję społeczności nie trzeba było długo czekać. Wolontariusze ze schroniska nie ukrywają, że każda zmiana na lepsze ma znaczenie. Ich komentarze mówią same za siebie:
„Trzymamy kciuki, aby następnej zimy nasze pieski już nie marzły. Dziękujemy i nasze wolontariackie ręce żadnej pracy się nie boją. Czekamy na znak, jesteśmy na posterunku i pomagamy z całych sił.”
Inni dodają: „Ekipę zajmującą się psiakami z ogromną miłością i zaangażowaniem już mamy. Teraz potrzebujemy dla nich i dla całej załogi godnych warunków – przede wszystkim ciepła.”
To jasny sygnał, że w tym miejscu potrzeba nie tylko pieniędzy, ale i szacunku dla ludzi, którzy od lat robią tam wszystko, co mogą – często ponad siły.
Projekt uchwały ma zostać poddany pod głosowanie na najbliższej sesji Rady Miasta. Jeśli zostanie przyjęty, ruszy przygotowanie dokumentacji i budowa boksów. Kolejne etapy inwestycji będą zależeć od budżetu i wsparcia zewnętrznego.
Wiele wskazuje na to, że gorzowskie schronisko może wreszcie zacząć zmieniać się na lepsze. Ale – jak mówią sami wolontariusze – nawet najlepszy projekt nie zadziała, jeśli nie pójdą za nim konkretne działania.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo