27-letni Andrii K., rezydent pochodzenia ukraińskiego, specjalizujący się w anestezjologii, pracujący w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie usłyszał zarzut dotyczący zabójstwa. Mężczyźnie grozi do 25 lat więzienia lub nawet dożywocie. Ponadto dwie pielęgniarki ze szpitala w Gorzowie usłyszały zarzut nieudzielenia pomocy.
W styczniu 2024 roku podczas dyżuru, Andrii K. podjął decyzję o odłączeniu od aparatury podtrzymującej życie 86-letniego pacjenta. Początkowo mężczyzna był tymczasowo aresztowany, ale później został zwolniony z aresztu, po tym jak sprawa wywołała oburzenie w środowisku lekarskim. Do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara trafił list otwarty, pod którym podpisało się 2 tys. lekarzy, pielęgniarek, profesorów i autorytetów z dziedziny anestezjologi, którzy protestowali przeciwko tej decyzji.
Zebrano i przeanalizowano obszerny materiał dowodowy, który pozwolił na podjęcie dalszych decyzji procesowych. Aby lepiej zrozumieć okoliczności leczenia pacjenta, prokuratura postanowiła powołać zewnętrznych ekspertów z dziedziny medycyny. W dniu 25 października prokurator referent powołał instytucję naukową, która przygotuje specjalistyczną opinię medyczną. Ma ona być gotowa do 31 marca 2025 roku.
- Celem ekspertyzy jest dokładna ocena, czy proces leczenia pacjenta przebiegał zgodnie z aktualną wiedzą medyczną oraz czy był zgodny z zasadami sztuki medycznej i obowiązującymi przepisami. W duchu przejrzystości i lojalności procesowej prokuratura poinformowała strony o możliwości zgłaszania dodatkowych pytań, które mogłyby zostać uwzględnione w ekspertyzie. Jednak żadna ze stron nie skorzystała z tego prawa – opowiada prokurator Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.
9 stycznia 2024 roku podczas dyżuru, Andrii K. podjął decyzję o odłączeniu od aparatury podtrzymującej życie 86-letniego pacjenta. Mężczyzna został wcześniej poddany operacji usunięcia jelita cienkiego z powodu zatoru tętnicy krezkowej górnej, miał niewielkie szanse na przeżycie, z prognozowaną śmiertelnością przekraczającą 90%. Odnotowano zatrzymanie krążenia i brak reakcji biologicznych. Andrii K., stwierdzając zgon, nie podjął czynności resuscytacyjnych, uzasadniając to humanitarnymi względami i unikaniem uporczywej terapii.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Zarząd szpitala szybko zareagował, powołując wewnętrzną komisję do sprawdzenia zdarzenia. Komisja, kierowana przez profesora Macieja Żukowskiego, specjalistę z zakresu anestezjologii i intensywnej terapii, po analizie dokumentacji i przesłuchaniu personelu medycznego, uznała, że decyzja o odłączeniu aparatury była właściwa i nie doszukano się błędów w sztuce medycznej.
Pomimo pozytywnego wyniku pracy komisji inny lekarz z tego samego oddziału, zgłosił sprawę do prokuratury, twierdząc, że doszło do zabójstwa. Zarzuty te spotkały się z oburzeniem personelu medycznego, który bronił kompetencji i decyzji Andriia K., wskazując na bezzasadność zarzutów. Profesor Żukowski krytykował sposób traktowania lekarza, sugerując, że decyzja o tymczasowym areszcie wydana w kwietniu była niewspółmierna do sytuacji medycznej.
Z kolei Prokuratura Okręgowa w Gorzowie podkreślała, że zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie takiego, a nie innego zarzuty lekarzowi. Jednocześnie prokurator zastrzegał, że zarzut zabójstwa nie ma żadnego związku z narodowością lekarza.
Środowisko lekarskie napisało list otwarty do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, pod którym podpisało się 2 tys. lekarzy, pielęgniarek, profesorów i autorytetów z dziedziny anestezjologi, którzy w tej sposób, protestowali przeciwko tej sytuacji, ponieważ wiedzą czym to się może skończyć. Wskazywali, że lekarze będą się bali podejmować właściwe decyzje, a pacjenci będą się obawiać o swoje bezpieczeństwo.
W czerwcu Prokurator Krajowy podjął decyzję o uchyleniu tymczasowego aresztu wobec lekarza z Gorzowa. Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk stwierdził, że materiał dowodowy musi został uzupełniony o kluczowy dowód, czyli o opinię biegłego, który ustali czy decyzje podejmowane przez Andriia K. wobec pacjenta były prawidłowe, a jeśli nie, to czy zostały podjęte na skutek błędu medycznego
|
Polska Noc Kabaretowa 2026 - Siedmiu wspaniałych
22 maja 2026
kup bilet |
|
Piotr Bałtroczyk - STAND UP 2026
15 marca 2026
kup bilet |
|
TRASA JUBILEUSZOWA (5-LECIE)
24 maja 2026
kup bilet |
|
Kabaret Ani Mru-Mru w najnowszym programie "Mniej więcej"
19 kwietnia 2026
kup bilet |