• Dziś /-2°
  • Jutro /-1°
  • Pojutrze 11°/2°
  • Jakość powietrza (CAQI): 8 Wspaniałe powietrze! Idealny dzień na wyjście.
Wiadomości

O Gorzowie gdzie kandydaci na radnych mieszkają na papierze, a wyborcy w rzeczywistości

2 kwietnia 2024, 20:00, Anna Kluwak
fot. Marcin Kluwak
Podczas wyborów samorządowych, które odbędą się w niedzielę 7 kwietnia, mieszkańcy Gorzowa zdecydują m.in. kto zostanie radnym. Co ciekawe, na listach wyborczych znalazły się jednak osoby, które, chociaż na co dzień nie mieszkają w Gorzowie, to mają aspiracje do zasiadania w Radzie Miasta Gorzowa. Dlatego też niech oddany głos na kandydata na radnego będzie wyborem świadomym i przemyślanym, bo przyszłość miasta leży w naszych rękach.

Kampania samorządowa w pełni, w końcu w niedzielę 7 kwietnia wybierzemy radnych do Rady Miasta Gorzowa, prezydenta Gorzowa oraz radnych do Sejmiku Województwa Lubuskiego. Tym samym ulice miasta zalewają bannery wyborcze, z których uśmiechają się do nas kandydaci na radnych, którzy, chociaż startują w wyborach, to de facto nie mieszkają w Gorzowie. Takich osób na listach wyborczych naliczyłam co najmniej kilka.

Dlatego witajcie w Gorzowie, mieście, gdzie możesz nie mieszkać, ale i tak zostać radnym. Wśród aspirujących polityków i to nie tylko w Gorzowie, ale w całej Polsce pojawia się nowy trend – bycie mieszkańcem na papierze. To prawdziwy fenomen urbanistyczny, gdzie domy w podgorzowskich miejscowościach są jak magiczne portale do Rady Miasta Gorzowa.

Przed wyborami, kandydaci wyczarowują sobie adres zameldowania w mieście, chociaż ich domy i serca mieszczą się tak naprawdę m.in. w Karninie, Różankach, Wawrowie, Santocku czy Santocznie. Czyż to nie cudowne? Dzięki temu będziemy mogli się cieszyć, że w Radzie Miasta Gorzowa zasiądą osoby (o ile zostaną wybrane), które nie mieszkając tutaj na co dzień, nie widzą problemów, z jakimi naprawdę zmagają się gorzowianie. A mówiąc trochę bardziej na serio, jest to niestety bezczelność z ich strony i robienie głupków z mieszkańców.

Ale nie martwmy się o szczegóły. Przecież co to za problem, że kandydat na radnego widuje Gorzów głównie przez szybę samochodu, pędzącego na spotkanie wyborcze? Ważne, że na papierze wszystko się zgadza. A przecież papier jest cierpliwy, przyjmie każdy adres, nawet ten z Narnii. Niech więc żyje papierowa przeprowadzka. Dzięki niej każdy może być mieszkańcem Gorzowa, przynajmniej do czasu, aż skończą się wybory. A potem? Potem kandydaci mogą wrócić do swoich prawdziwych domów, zostawiając za sobą miasto.

Tak już całkowicie na poważnie, to idąc na wybory, zastanówcie się, na kogo oddacie swój głos, niech to nie będzie głos zmarnowany na kogoś, komu los Gorzowa jest obojętny i chce zaspokoić jedynie swoje polityczne aspiracje lub mieć dodatkowe źródło dochodu. Na listach kandydatów na radnych można znaleźć mnóstwo osób, które przez ostatnie lata angażowały się społecznie i działały na rzecz mieszkańców, nie potrzebowały do tego blasku fleszy podczas kampanii wyborczej. Ponadto wśród dotychczasowych radnych, którzy ponownie startują, są również bardzo wartościowe osoby, które przez 5 lat aktywnie angażowały się w życie miasta i mieszkańców.

Dlatego też niech oddany głos na kandydata na radnego będzie wyborem świadomym i przemyślanym, bo przyszłość miasta leży w naszych rękach.

Dziękujemy, że jesteś z nami i przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. Więcej informacji z Gorzowa znajdziesz na stronie głównej portalu gorzowianin.com


Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości