• Dziś 22°/14°
  • Jutro 24°/15°
  • Jakość powietrza (CAQI): 20
Wiadomości

Bezpośredni pociąg z Gorzowa do Poznania nie będzie już bezpośredni

3 marca 2024, 15:09, Marcin Kluwak
Zdjęcie archiwalne. fot. Beata Meler. Źródło: FB/Kolej Oczami Nastawniczego
Gorzowianie mają niezłego pecha do kolei. Nie dość, że pociągów dalekobieżnych jest jak na lekarstwo, to na dodatek od 10 marca utracimy bezpośrednie połączenie regio z Poznaniem. Pociąg bezpośredni co prawda zostaje w rozkładzie, ale trzeba będzie przesiadać się do innego składu w Krzyżu.

Opóźnione czy odwołane pociągi na północy lubuskiego to już norma, do której chyba każdy podróży zdążył przywyknąć. Teraz przewoźnik serwuje jeszcze jedną niespodziankę. Od 10 marca – według nieoficjalnych informacji – bezpośrednie pociągi regio Ujście Warty, Kłodawka oraz Wilda, kursujące codziennie między Kostrzynem – Gorzowem a Poznaniem mają już nie być tak „bezpośrednie”.

O co chodzi? Podróżni, którzy jadą w kierunku Poznania wspomnianymi wcześniej pociągami, będą musieli przesiąść się do innego składu, który będzie oczekiwał na tym samym peronie na stacji Krzyż. To celowy zabieg przewoźnika, który ma sprawić, że „lubuskie” pociągi pozostaną na terenie województwa i będą mogły obsługiwać kolejne połączenia, a na trasę pomiędzy Krzyżem a Poznaniem posłane zostaną jednostki elektryczne. Będą to zapewne zmodernizowane składy en57 Feniks. Wszystko to jest efektem braku elektryfikacji oraz problemów taborowych na terenie naszego województwa.

Tak było: Pociągi do Poznania przepełnione, ludzie wchodzą kabiną maszynisty

Jest jeszcze jeden ważny powód, dla którego przewoźnik mógł zdecydować się na taki ruch. Składy obecnie kursujące jako Ujście Warty, Kłodawka czy Wilda, pomiędzy Wronkami a Poznaniem były mocno obciążone. Bezpośredni pociąg z lubuskiego do Wielkopolski służył tak naprawdę mieszkańcom podpoznańskich miejscowości, jako dodatkowy pociąg do stolicy regionu.  O problemach, które pojawiły się na terenie Wielkopolski, pisaliśmy w artykule pt.: Pociągi do Poznania to istny koszmar. Pasażerowie mdleją (gorzowianin.com)

Zastąpienie bezpośredniego połączenia do Poznania prawie bezpośrednim połączeniem to oczywiście duży minus dla lubuskiej kolei, ale w dłuższej perspektywie może okazać się, że będzie to skuteczny sposób na wyjście z taborowych kłopotów. „Zajechany” tabor dzięki przesiadce będzie codziennie robił mniej kilometrów. A to oznacza mniej awarii, a co za tym idzie mniej opóźnień, czy odwołanych pociągów.

W poniedziałkowe popołudnie otrzymaliśmy informacje w tej sprawie od rzecznika prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego. Oto pełna treść:

W związku z brakiem dostępności pojazdów kolejowych, zapewniających odpowiednią ilość miejsc na odcinku Szamotuły - Poznań Gł. w pociągach relacji Kostrzyn - Poznań Gł. i Poznań Gł. - Kostrzyn, Województwo Lubuskie w uzgodnieniu z Województwem Wielkopolskim wyraziło zgodę na postulat spółki POLREGIO S.A. dotyczący tymczasowego przerwania na stacji Krzyż relacji tych pociągów w okresie od 10 marca do 8 czerwca br. Na odcinku Krzyż - Poznań Gł. kursować będą pojemne elektryczne zespoły trakcyjne a - wg deklaracji przewoźnika - przesiadka odbywać się będzie przy jednym peronie.

Dziękujemy, że jesteś z nami i przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google. Więcej informacji z Gorzowa znajdziesz na stronie głównej portalu gorzowianin.com


Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości