Dziwne rozstrzygnięcia zapadają w ostatnich kolejkach sezonu zasadniczego speedway ekstraligi. W 13 rundzie wygrywająca mecz za meczem wrocławska Sparta przegrywa "niespodziewanie" w Lesznie, a w piątkowy wieczór, pretendent do walki o złoto - drużyna Stali Gorzów męczyła się niemiłosiernie z piątym w tabeli Apatorem.
O tym jak bardzo nierówno jeździli gorzowianie w tym meczu "niby o pietruszkę" mogą pokazać poszczególne zdobycze punktowe niektórych zawodników, oraz to, że przed biegami nominowanymi na tablicy wyników był remis - 39:39.
Tak naprawdę śmiało można powiedzieć, że nie zawodził jedynie kapitan, Martin Vaculik oraz młody Oskar Paluch. Szymon Woźniak oraz Anders Thomsen jechali poniżej jakichkolwiek oczekiwań. Woźniak przed biegami nominowanymi miał na koncie zaledwie 6 punktów.