W poniedziałek 29 maja o godz. 16.31 dyżurny gorzowskiej straży pożarnej otrzymał zgłoszenie o pomocy pogotowiu w otwarciu mieszkania przy ul. Czereśniowej w Gorzowie. Na miejsce oprócz załogi pogotowia i jednego zastępu straży pożarnej została wezwana również policja.
Ze zgłoszenia wynikało, że na balkonie znajdującym się na drugim piętrze leży mężczyzna i nie daje oznak życia. Służby powiadomił jeden z sąsiadów, który zauważył nieprzytomnego mężczyznę na balkonie.
- Straż pożarna siłowo otworzyła drzwi do mieszkania. Na balkonie znajdował się schorowany, starszy mężczyzna, który zemdlał. Mężczyźnie została udzielona pomoc na miejscu przez załogę pogotowia, a następnie został przetransportowany do szpitala. Policjanci zabezpieczyli puste mieszkanie – komentuje Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.