Wiadomości

Zemsta niewykorzystanych okazji

17 września 2011, 19:41
fot. Marcin Szarejko
Porażką 1:2 zakończyło się dzisiejsze spotkanie Stilonu Gorzów z Błękitnymi Lubno. Gorzowska drużyna, pomimo wielu dogodnych sytuacji, nie była w stanie wywalczyć nawet jednego punktu.

Paweł Wójcik (trener Stilonu)

Krzysztof Woziński (trener Błękitnych Lubno)

Marek Florczuk (piłkarz Błękitnych)

Alan Błajewski (piłkarz Stilonu)

Sebastian Żłobiński (piłkarz Stilonu)

Kibice już dawno nie mieli okazji podziwiać zwycięstwa gorzowskiego Stilonu na stadionie przy Olimpijskiej. Mecz z Błękitnymi Lubno wydawał się być odpowiednim momentem do odczarowania gorzowskiej murawy. Nadzieję dawała również pamięć o zeszłotygodniowym meczu, gdzie Stilon Gorzów w bardzo dobrym stylu pokonał Łucznika Strzelce Krajeńskie 2:1. Niestety, kibice niebiesko-białych na zwycięstwo u siebie będą musieli jeszcze trochę poczekać.

Pierwsze minuty meczu zdecydowanie należały do Błękitnych Lubno. Już w 7 minucie Mateusz Dura, po rzucie rożnym, zdołał wpakować piłkę wprost do naszej bramki. Od tego momentu gorzowska drużyna przestała istnieć na boisku. Królowały chaotyczne podania i łatwe utraty piłki. Dopiero gdy na zegarze wybiła 22 minuta spotkania, Dawid Kaniewski zagroził rywalom, odbijając piłkę główką, tuż nad bramką. Ten strzał był impulsem, który pozwolił uwierzyć w siebie gorzowskiej drużynie. Ataki na bramkę rywala stały sie coraz częstsze. Kontuzjowany w zeszłym tygodniu Robert Kozioła z 17 metra oddał jeden z groźniejszych strzałów w meczu, piłka jednak minimalnie minęła się z poprzeczką. Niestety, momentów gdy piłka omijała poprzeczkę, bądź któryś ze słupków bramki, w całym spotkaniu było naprawdę wiele.

W drugiej części spotkania gra naszego zespołu wyglądała zupełnie inaczej. Przez kilkanaście minut, piłka nie wychodziła poza połowę Błękitnych. Obydwa zespoły zaczęły grać bardzo agresywnie, z tego powodu też coraz częściej mogliśmy ogladać żółte kartoniki, właśnie za brutalne faule. W 62. minucie druzyna gości wywalczyła rzut wolny, dzięki któremu powiększyli swoją przewagę bramkową. Wojciech Spiliszewski posłał piłkę do Marka Florczuka, który bez żadnego problemu umieścił ją w naszej bramce. Od tego momentu zaczęła się w pełni asekuracyjna gra Lubna. Wyśmienicie wykorzystał to Alan Błajewski, który zdołał strzelić gola na 1:2. Gorzowianie poczuli, że zdobycie chociaż jednego punktu wcale nie jest niemożliwe. Świadczyła o tym liczba oddanych strzałów. Już do końca spotkania to gorzowianie dyktowali warunki gry, nie byli jednak w stanie wykorzystać nadarzających się okazji do podwyższenia swojego wyniku. Co gorsza, w 90 minucie drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, zobaczył Bartłomiej Szamotulski. Oznacza to, że nie zobaczymy go w przyszłym meczu.

- Dzisiaj drużyna, która grała najgorszy futbol jaki widziałem, wywozi stąd 3 punkty. To na pewno boli - powiedział trener gorzowskiego Stilonu Paweł Wójcik.

Zapraszamy do zakładki Multimedia. znajdują się wypowiedzi trenerów oraz zawodników. W zakładce Relacje można przeczytać naszą relację tekstową z dzisiejszego meczu.

Stilon Gorzów - Błękitni Lubno 1:2 (0:1)


0:1 Mateusz Dura 7'
0:2 Marek Florczuk 62'
1:2 Alan Błajewski 68'

Iga Andres


Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości