Czytelnik: Pasażerowie autobusu MZK ściśnięci jak sardynki

1 maja 2021, 14:45
fot. czytelnik Patryk
Pomimo luzowania obostrzeń, w komunikacji miejskiej wciąż obowiązują limity pasażerów. Jednak limity to tylko teoria, bo w rzeczywistości przepełnione są zwłaszcza autobusy. Tak też było w sobotni poranek 1 maja, kiedy mieszkańcy Gorzowa wracali z nocnej zmiany z fabryk w strefie ekonomicznej. Autobus linii 104 był wypełniony po brzegi, tak że niektóre osoby ledwo mieściły się w pojeździe.

W minioną środę 28 kwietnia premier i minister zdrowia przedstawili plan luzowania obostrzeń w maju o czym można przeczytać w artykule "Restrykcje będą znoszone etapami. Nie będzie obowiązku noszenia maseczek na świeżym powietrzu!". Jednak jak się okazało, rządowy plan nie przewiduje luzowania obostrzeń w transporcie zbiorowym. To oznacza, że nadal w komunikacji miejskiej pasażerowie mogą zająć łącznie 30% miejsc siedzących i stojących.

Tyle w teorii, bo życie pokazuje zupełnie co innego - limity w autobusach komunikacji miejskiej nie są w ogóle przestrzegane, chociaż na drzwiach wejściowych lub w ich pobliżu jest informacja o tym ilu pasażerów może podróżować danym pojazdem.

Tak też było w sobotni poranek 1 maja podczas kursu linią autobusową nr 104 ze strefy ekonomicznej w kierunku przystanku Ustronie, o czym poinformował naszą redakcję czytelnik Patryk. Na zdjęciu przesłanym przez naszego czytelnika doskonale widać, że ludzie w autobusie są ściśnięci jak sardynki i o przestrzeganiu jakichkolwiek limitów nie ma mowy, bo każdy chciał wrócić po pracy do domu.

- Poranny kurs o godz. 6.15 z jednej z fabryk w strefie. Ludzie wracają po nocnej zmianie do domu i są ściśnięci w autobusie. Niektóre osoby ledwo się w nim mieściły. Tutaj chyba covida nie ma. Jestem oburzony taką sytuacją i chciałbym się dowiedzieć kto odpowiada za taką sytuację, do której w ogóle nie powinno dojść. Czy Miejski Zakład Komunikacji w Gorzowie nie wiedział, że fabryka pracuje i ludzie będą wracać do domu? – komentuje pan Patryk.

Wysłaliśmy pytanie w tej sprawie do Miejskiego Zakładu Komunikacji w Gorzowie. Czekamy na odpowiedź, którą najpewniej dostaniemy dopiero po weekendzie majowym. Jednak jak tłumaczył już wcześniej rzecznik MZK, kierowcy autobusów nie mają narzędzi oraz kompetencji, aby liczyć pasażerów, a ich nadmiar wypraszać z pojazdów. 

Najnowsze i najciekawsze informacje z województwa lubuskiego przeczytasz na Lubuskie24.pl


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x