Lubuskie: Pracę karetki paraliżuje… dezynfekcja

16 listopada 2020, 12:28
fot. Anna Kluwak
W ostatnich miesiącach dostępność zespołów ratownictwa medycznego w całym kraju jest mocno ograniczona. W większości przypadków karetki pogotowia są blokowane przez wielogodzinne stanie pod szpitalami w oczekiwaniu na przyjęcie pacjenta. Jednak w województwie lubuskim karetki są uziemione przez długi proces dezynfekcji. Wówczas, kiedy w mieście nie ma dostępnego zespołu ratownictwa medycznego, do pomocy są wysyłani strażacy.

Wracamy do sprawy braku wolnych karetek i wysyłania do pomocy zastępów straży pożarnej. Od początku września do połowy listopada straż pożarna w województwie lubuskim wyjeżdżała do blisko 30 „izolowanych zdarzeń medycznych”, gdzie zamiast zespołu ratownictwa medycznego to strażacy ratowali ludzkie życie.

- Przez pandemię koronawirusa widać, że jesteśmy częściej wzywani do pomocy do zdarzeń, które w normalnych warunkach są dedykowane zespołom ratownictwa medycznego. Natomiast teraz, kiedy dyspozytor nie ma wolnej karetki, a jest zagrożenie życia, na pomoc są wysyłani nasi strażacy. W ostatnim czasie byliśmy wysyłani do potrąceń, zawałów, upadków z wysokości, krwotoków czy nawet zdarzenia o charakterze kryminalnym, gdzie mężczyzna został dźgnięty nożem – opowiada Dariusz Szymura, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie.

W większości miast w kraju brak wolnych karetek jest spowodowany paraliżem Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych, przez co zespoły ratownictwa medycznego stoją przez wiele godzin w kolejce w oczekiwaniu na przyjęcie. Jeżeli chodzi o województwo lubuskie, to pracę karetki paraliżuje przede wszystkim jej dezynfekcja.

- Wszyscy wiedzą, że dostępność do zespołów ratownictwa medycznego jest obecnie ograniczona. U nas ta sytuacja nie jest jeszcze tak tragiczna, ponieważ bardzo dobrze została zorganizowana współpraca dyspozytora ze szpitalami. Jednak zdarza się, że karetki są zablokowane. W województwie lubuskim na brak wolnej karetki nie wpływa przekazanie pacjenta do szpitala, ale fakt zdezynfekowania karetki. Pojazd trzeba po każdym pacjencie zdezynfekować, co sprawia, że obecny system dezynfekcji jest długotrwały i bezwzględnie stopuje możliwość użycia karetki. Wówczas prosimy o pomoc strażaków – mówi w rozmowie z portalem gorzowianin.com Andrzej Szmit, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Gorzowie.

Straż pożarna udziela wówczas pomocy każdemu pacjentowi, bez względu na to czy jest to osoba zakażona COVID-19 czy też nie. Jak przekonuje dyrektor Szmit, jeżeli strażacy będą mniej obciążeni tą pracą i nie będą wysyłani do bardzo wielu zdarzeń, to będą chętniej pomagali pogotowiu. Ze statystyk Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego wynika, że od stycznia do listopada 2019 roku mieli 6 tys. zgłoszeń, natomiast obecnie w analogicznym okresie takich zgłoszeń jest już 12 tys., czyli dwa razy więcej.


Podziel się


Komentarze


Imprezy


Pozostałe wiadomości


x