Gorzów liczy straty w budżecie

9 października 2020, 11:55, ak
fot. archiwum
Władze Gorzowa liczą straty, jakie w kasie miasta spowodowała pandemia koronawirusa. Miasto szacuje, że może to być nawet 100 mln zł mniej wpływów z podatków i opłat lokalnych, niż było to planowane.

Samorządy w całym kraju odczuwają skutki pandemii koronawirusa i odnotowują znaczny spadek wpływu do budżetu m.in. z podatków PIT i CIT za pierwsze półrocze 2020 roku. Jak mówiła podczas ostatniej sesji Rady Miasta Gorzowa Agnieszka Kaczmarek, skarbnik miasta - wpływy z podatku PIT do budżetu miasta są niższe o 13 mln zł. Natomiast Miejski Zakład Komunikacji zanotował w pierwszym półroczu 2020 roku znaczny spadek sprzedaży biletów, który wyniósł 2 mln zł strat.

- Na budżet miasta składają się nie tylko pieniądze z podatków, ale wielu innych źródeł. To, że budżet miasta będzie mniejszy o kilkadziesiąt milionów złotych jest już pewne. Jeszcze w październiku powinniśmy wiedzieć, jak duży będzie to deficyt – tłumaczy Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa.

Z kolei Jacek Wójcicki, prezydent Gorzowa szacuje, że wpływy do budżetu miasta za cały 2020 rok będą mniejsze nawet o 100 mln zł. Tak duże straty spowodowały, że miasto musiało zrezygnować z niektórych inwestycji, zwłaszcza tych, które nie mają mają zewnętrznego dofinansowania oraz nie są pilne do wykonania. Tym samym władze Gorzowa odłożyły w czasie m.in. z budowę linii tramwajowej nr 4 na os. Górczyn, budowę węzła przesiadkowego przy dworcu PKP czy przebudowę ul. Kombatantów.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x