Dyżurny gorzowskiej straży pożarnej otrzymał zgłoszenie o pożarze w miejscowości Ulim przed godz. 12 w sobotę 29 lutego. Okazało się, że doszło do pożaru warsztatu samochodowego. Słup czarnego dymu było widać z odległości kilku kilometrów, ponieważ cały warsztat był objęty ogniem. Na miejsce zostało wysłanych siedem zastępów straży pożarnej.
- Spaleniu uległ cały warsztat wraz z wyposażeniem. W środku znajdowało się sześć samochodów, które również zostały strawione przez ogień – mówi Bartłomiej Mądry, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej.
Kiedy właściciel warsztatu zobaczył, że w budynku pojawił się ogień, sam próbował gasić pożar. Doznał poparzeń rąk i został zabrany do szpitala. Obecnie trwa dogaszanie. Służby będą wyjaśniały co było przyczyną pożaru.