Wiadomości

DPŚ: Polacy znów w blasku złota

16 lipca 2011, 23:43
fot. Marcin Szarejko
Żużlowa reprezentacja Polski obroniła tytuł Drużynowego Pucharu Świata. Podczas zawodów w Gorzowie Polacy pokonali Australijczyków, Szwedów i Duńczyków.

Marek Cieślak (trener Polski)

Tomasz Gollob (Polska)

Jarosław Hampel (Polska)

Janusz Kołodziej (Polska)

Krzysztof Kasprzak (Polska)

Piotr Protasiewicz (Polska)

Jason Crump (Australia)

Chris Holder (Australia)

Andreas Jonsson (Szwecja)

Konferencja prasowa

Sporo działo się już przed samymi zawodami. Podczas konferencji prasowej prezes Stali Gorzów Władysław Komarnicki i Tomasz Gollob podziękowali wiceprezesowi PGE Piotrowi Szymankowi za wsparcie, jakie ta firma ofiarowała przy organizacji zawodów. W nagrodę prezes Szymanek odebrał maszynę żużlową. - Bardzo się cieszę i dziękuje za taki prezent. Myślę, że da on komuś wiele radości. Przekażemy go na aukcję, a pieniądze przekażemy na cel charytatywny - stwierdził Piotr Szymanek.

Początek zawodów nie zapowiadał zwycięstwa Polaków. Do ósmego biegu wydawało się nawet, że nasi reprezentanci nie zdołają się włączyć w walkę o złoto. Sygnał do odrabiania strat dał dopiero w dziewiątym biegu Tomasz Gollob, który w kapitalny sposób Darcego Warda, Nickiego Pedersena i Andreasa Jonssona. W kolejnym biegu na torze ponownie pojawił się kapitan Caelum Stali Gorzów. Szkoleniowiec Marek Cieślak postanowił bowiem, że Gollob jako joker zastąpi Piotra Protasiewicza. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę, bowiem nasz zawodnik zdobył sześć punktów zbliżając nas do prowadzących Australijczyków na jeden punkt.

Pierwszy raz na prowadzenie wyszliśmy po 12. biegu i to znów za sprawą Tomasza Golloba, który wygrał bieg,a walczący z nami o prowadzenie Australijczycy zdobyli tylko jeden punkt. Co prawda zawodnicy z Antypodów zdołali jeszcze raz wyprzedzić nas w klasyfikacji generalnej, ale ostatecznie to my już po 23. biegu mogliśmy się cieszyć ze zwycięstwa w całych zawodach. Wtedy to bowiem jadącego jako joker Chrisa Holdera za swoimi plecami przywiózł Jarosław Hampel, który po biegowym zwycięstwie pofrunął w górę podrzucany przez kolegów.

Potwierdziły się zatem słowa Marka Cieślaka o tym, że mamy najrówniejszy skład i o tym, że bardzo ważne jest odpowiednie dobranie numerów startowych po to, aby w końcówce mieć najbardziej doświadczonych jeźdźców.

Zapraszamy do zakładki Multimedia, gdzie znajdziecie zebrane przez nas wypowiedzi oraz zapis konferencji prasowej z udziałem reprezentantów Polski. W zakładce Relacje znajdziecie natomiast zapis naszej relacji live z finału Drużynowego Pucharu Świata.

Wyniki:

I Polska - 51 pkt.
1. Krzysztof Kasprzak - 8 (2,1,0,3,2)
2. Jarosław Hampel - 11 (2,0,3,3,3)
3. Tomasz Gollob - 17 (1,3,6!,3,1,3)
4. Piotr Protasiewicz - 8 (0,-,3,2,3)
5. Janusz Kołodziej - 7 (1,1,0,3,2)

II Australia - 45 pkt.
1. Jason Crump - 13 (3,3,2,3,2)
2. Darcy Ward - 4 (w,2,1,0,1)
3. Troy Batchelor - 10 (3,0,2,2,3)
4. Davey Watt - 3 (1,0,1,1,0)
5. Chris Holder - 15 (3,3,2,3,4!)

III Szwecja - 30 pkt.
1. Andreas Jonsson - 1 (1,0,0!,0,-)
2. Fredrik Lindgren - 12 (3,1,3,2,2,1)
3. Antonio Lindbaeck - 8 (0,3,2,1,1,1)
4. Jonas Davidsson - 2 (2,0,0,-,-)
5. Thomas H. Jonasson - 7 (0,2,2,1,2,0)

IV Dania - 29 pkt.
1. Mads Korneliussen - 3 (0,2,1,0,-)
2. Bjarne Pedersen - 3 (1,2,0,-,0)
3. Niels Kristian Iversen - 8 (2,1,1,1,3)
4. Nicki Pedersen - 5 (3,1,1,0,0,u)
5. Kenneth Bjerre - 10 (2,2,3,0!,2,1)

Radosław Łogusz


Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości