Alarmy bombowe w szkołach. Co grozi sprawcom żartów?

7 maja 2019, 08:39, red
fot. Lubuska Policja
Po raz kolejny poranek w Gorzowie upływa pod znakiem działań w szkołach, związanych z informacjami o podłożonym ładunku wybuchowym. Według naszych informacji takie zgłoszenia dotarły do kilku szkół na terenie całego miasta za pośrednictwem poczty elektronicznej.

- Działamy według standardowych procedur – mówi Mateusz Sławek z zespołu prasowego lubuskiej policji. Funkcjonariusze potwierdzają, że do kilku placówek na terenie miasta znów wpłynęły zgłoszenia o rzekomym ładunku wybuchowym. Jako że żadnej takiej informacji nie można lekceważyć, policja sprawdza po kolei budynki.

Wiemy, że zgłoszenia dotyczą szkół przy Chopina, Stanisławskiego, Dąbrowskiego oraz Czereśniowej. Do takich działań oprócz policji, zawsze angażowani są strażacy. - Zabezpieczamy teren działań przed osobami postronnymi, pomagamy w ewentualnej ewakuacji, która przeprowadzana jest przez zarządzającego budynkiem. W pierwszej strefie działań jest zawsze policja – tłumaczy Bartłomiej Mądry z KM PSP w Gorzowie Wielkopolskim.

Policja przestrzega przed głupimi żartami. Kto, wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Informacja o podłożeniu ładunków wybuchowych uruchamia całą lawinę działań Policji oraz innych służb zaangażowanych w zabezpieczenie miejsca rzekomego podłożenia ładunku.

Jak informuje policja, autorzy takich głupich żartów są szybko ustalani i pociągani do odpowiedzialności karnej. Takie osoby muszą się liczyć także z odpowiedzialnością cywilnoprawną, możliwością obciążenia kosztami przeprowadzonej akcji, czy np. odszkodowaniami za straty spowodowane wstrzymaniem działalności danej instytucji.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości