Śledztwo w sprawie tragedii w Kwiatkowicach będzie umorzone?

25 czerwca 2018, 13:51, red
fot. archiwum
Powoli zbliża się do końca prokuratorskie śledztwo dotyczące śmierci trzech mężczyzn w Kwiatkowicach pod Gorzowem. Przesłuchano 28-latka, który jako jedyny przeżył narkotykową imprezę.

Do zdarzenia w Kwiatkowicach, w gminie Bogdaniec doszło w sobotę, 17 lutego 2018 roku. Do jednego z domów w tej miejscowości została wezwana karetka oraz straż pożarna. Służby zawiadomiła żona jednego z mężczyzn, która znalazła czterech nieprzytomnych panów w domu. Jak się później okazało, trzech z nich już nie żyło. Czwartego, w stanie krytycznym przewieziono do gorzowskiego szpitala. Lekarze długo walczyli o jego życie. Badania toksykologiczne potwierdziły w organizmie 28-latka obecność alkoholu oraz innych substancji.

Kolejne badania toksykologiczne dały odpowiedź na pytanie, co było przyczyną śmierci trzech mężczyzn. Okazało się, że biesiadnicy zażywali bardzo groźny dopalacz o handlowej nazwie „Pink”. Jego przedawkowanie grozi porażeniem układu oddechowego.

Śledczy prowadzący dochodzenie w tej sprawie przesłuchali w końcu 28-latka, jedynego żyjącego uczestnika imprezy w Kwiatkowicach. Przez wiele miesięcy było to niemożliwe, ze względu na jego stan zdrowia. - Udało nam się przesłuchać 28-latka, który powiedział, że niczego nie pamięta i nie wie, skąd pochodzą substancje, które zażywali feralnego dnia – mówi w rozmowie z portalem gorzowianin.com Roman Witkowski, rzecznik prasowy gorzowskiej prokuratury. Kolejne badania wykonane przez toksykologów potwierdziły wcześniejsze tezy. Mężczyźni spożywali różnego rodzaju dopalacze, na miejscu znaleziono też marihuanę.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że śledztwo może być niebawem umorzone. Potencjalni sprawcy, bądź sprawca tego zdarzenia już nie żyją, prokuratorzy nie mają wystarczająco dużo dowodów, aby żyjącemu 28-latkowi postawić jakiekolwiek zarzuty.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości