21-latek po dopalaczach chciał się „przewietrzyć”

23 marca 2018, 11:30, ak
fot. czytelnik
W piątkowe przedpołudnie do niebezpiecznego zdarzenia doszło w jednym z bloków przy ul. Marcinkowskiego w Gorzowie. Mężczyzna będąc pod wpływem dopalaczy otworzył okno i wychylił się przez parapet. Na szczęście w porę w mieszkaniu pojawiły się służby.

Informację o zdarzeniu oraz zdjęcie otrzymaliśmy od naszego czytelnika na numer alarmowy 515 016 102. Sygnały od czytelników docierały do nas również na facebookowym portalu gorzowianin.com.

W piątek 23 marca około godz. 10 do wieżowca przy ul. Marcinkowskiego naprzeciwko hali Orbi przyjechały dwa zastępy straży pożarnej, dwa policyjne radiowozy i pogotowie.

- Dostaliśmy zgłoszenie od mężczyzny, który miał odwiedzić swojego kolegę w bloku przy Marcinkowskiego. Ten jednak nie otwierał drzwi i nie było z nim kontaktu. Dlatego też zaniepokojony mężczyzna powiadomił służby. Udało nam się wejść do mieszkania, a 21-letni mężczyzna został zabrany przez pogotowie do szpitala – komentuje Grzegorz Jaroszewicz.

Według nieoficjalnych informacji do jakich dotarł portal gorzowianin.com – 21-latek był po takim wpływem dopalaczy, że kontakt był z nim utrudniony. Natomiast straż pożarna otrzymała zgłoszenie, że mężczyzna miał wisieć na parapecie. Jak się okazało, mężczyzna faktycznie otworzył okno i wychylił się przez parapet, bo chciał się przewietrzyć.


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x