Lublinianki przyjechały do Gorzowa, aby utrzymać przewagę z pierwszej rundy. Wówczas to u siebie pokonały akademiczki z Gorzowa 86:58. - W Gorzowie nie wygrywa się zbyt często, nam się to udało – mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener „pszczółek” Wojciech Szawiarski. - Może nasza gra nie była ładna, ale skuteczna – dodał trener. Lublinianki grały zespołowo, ograniczyły ilość start. Zaangażowanie i wola walki pozwoliły wygrać ten mecz.
Gorzej było po drugiej stronie. W drużynie gorzowskiej nie było widać meczowego rytmu, poszczególne zawodniczki grały bardzo chaotycznie. - Graliśmy szkolny basket, który mi się nie podoba – mówił trener Dariusz Maciejewski. - Nie mieliśmy dzisiaj gracza, który pociągnąłby zespół w końcówce. W pewnym momencie sytuacja wymknęła się spod kontroli i stąd taki wynik – tłumaczy Maciejewski.
InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp. – Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 66:77 (20:17, 14:16, 16:23, 16:21)
AZS AJP: Hurst 15, Rytsikowa 9, Prezelj 6, Jaworska 0, Pawlak 2, Szajtauer 2, Misiek 13, Stelmach 5, Swords 14.
AZS-UMCS: Ugoka 11, Fitzgerald 14, Cebulska 0, Mistygacz 3, Butulija 28, Witkowska 7, Dobrowolska 4, Dorogobuzowa 10.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo