Zimno w pociągach do Kostrzyna

23 stycznia 2018, 20:04, mk
fot. archwium
Opóźnione pociągi, niesprawne ogrzewanie - to codzienność, jaką spotykają na trasie Gorzów - Kostrzyn pasażerowie spółki PolRegio. Jak twierdza nasi czytelnicy najgorzej jest w starych „Bohunach”, gdzie ludzie ściśnięci są w jednym wagonie, jak sardynki w puszce.

Z prośbą o interwencję w tej sprawie napisał do nas jeden z naszych czytelników – Marcin, który codziennie przemierza trasę z Kostrzyna do Gorzowa i z powrotem. Jak pisze, mógłby już napisać książkę o pociągach, które jeżdżą na tej trasie. - Poziom ignorancji tej instytucji (PolRegio – przyp. red) sięgnął zenitu i wydaje mi się, że już czas na reakcję – pisze w wiadomości nasz czytelnik.

Chodzi głównie o psujące się notorycznie ogrzewanie w starych, piętrowych wagonach. - Temperatura za oknem jakieś 2 stopnie na plusie, a w wagonie niewiele więcej. Po 45 minutach podróży wszyscy pasażerowie są już zziębnięci. Nawet jeżeli ogrzewanie działa, to okna na górze są nieszczelne i całe ciepło szybko ucieka – tłumaczy nasz czytelnik Marcin.

O interwencję w tej sprawie poprosiliśmy organizatora przewozów, czyli Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego. Informacje przekazane przez naszego czytelnika się potwierdziły. Okazuje się, że 12 stycznia w pociągu relacji Kostrzyn – Gorzów, zestawionego z lokomotywy z wagonem piętrowym przeprowadzono doraźną kontrolę.

- W toku kontroli stwierdzono m.in. niesprawność ogrzewania, chłodno było głównie na pokładzie górnym wagonu oraz w krańcowych przedziałach. 16 stycznia 2018 r. wystąpiono pisemnie do Lubuskiego Oddziału Spółki Przewozy Regionalne o zajęcie stanowiska i przedstawienie wyjaśnień dotyczących przyczyn nieprawidłowości. Jednak do chwili obecnej przewoźnik nie ustosunkował się do zastrzeżeń – mówi Sławomir Kotylak Dyrektor Departamentu Infrastruktury i Komunikacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego w Zielonej Górze.

W przypadku stwierdzenia podczas kontroli, niewłaściwego przygotowania składu pociągu, Województwo lubuskie może naliczyć karę umowną. Za niewłaściwe przygotowanie składu pociągu uznaje się m.in. brak sprawnego ogrzewania w porze zimowej. Postępowanie w tej sprawie jest w toku.

To jednak nie koniec problemów na linii Gorzów - Kostrzyn - Gorzów. Jak pisze nasz czytelnik, opóźnienia pociągów też są na porządku dziennym. Dotyczy to „piętrusów”, jak i nowoczesnych szynobusów. Czasami jest to 10 minut, ale bywa też tak, że pasażerowie muszą czekać na pociąg przez 30-40 minut. - Najgorsza jest ignorancja pracowników spółki, którzy traktują pasażerów jak kretynów. Zawsze mają tylko jedno wytłumaczenie "co ja mogę?" - opowiada nasz czytelnik Marcin.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x