„Jedynka” dosłownie się sypie [film]

3 stycznia 2018, 18:43, ak
Grzyb na ścianach, okna wypadające z futryn, centralne ogrzewane pozostawiające wiele do życzenia czy też zapadający się sufit w auli – to obraz Szkoły Podstawowej nr 1 w Gorzowie, która pilnie potrzebuje remontu. Niestety pieniędzy na to brak, a placówka może liczyć tylko na doraźne prace naprawcze.

Do redakcji naszego portalu gorzowianin.com zwrócili się rodzice uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Gorzowie, którzy podkreślają że placówka do której uczęszczają ich dzieci jest po prostu w tragicznym stanie, a szkoła nie widziała generalnego remontu od blisko 20 lat.

- Kiedy odchodziłem z tej szkoły 20 lat temu wyglądała dokładnie tak samo jak teraz. Chociaż teraz jest nawet gorzej, bo okna wypadają z futryn, instalacja elektryczna jest w tragicznym stanie, centralne łatane, brak termostatów, grzyb na ścianach, zapadający się sufit w auli – wylicza Paweł Iwanowski, rodzic oraz absolwent SP nr 1 w Gorzowie.

Rodzice podkreślają, że trochę odremontowano stołówkę i toalety. W 2017 roku udało się z miasta wyrwać kasę na wymianę rynien po 20 latach. Jednak rynny zostały wymienione tylko na starej części budynku, bo na nową nie starczyło pieniędzy.

- Na bieżące remonty w Szkole Podstawowej nr 1 przy ul. Dąbrowskiego miasto wydało w 2017 roku 160 tysięcy złotych. Wykonano wymianę rur spustowych, rynien dachowych i obróbek blacharskich, izolacje przy kominach, remont podłogi w sali rekreacyjnej, wymianę rurociągu stalowego w ścianie przy sali gimnastycznej, wymianę pękniętej rury deszczowej, naprawę uszkodzonej ściany w auli, wymianę okien w 2 szatniach uczniowskich przy sali gimnastycznej, wymianę 1 kraty wentylacyjnej – komentuje Ewa Sadowska, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa.

Jednak to nie przekonuje rodziców, którzy żalą się, że szkoła ich dzieci jest "olewana" przez miasto i ciągle słyszą, że nie ma środków na generalny remont. Dlatego też pytają się czy jest potrzebna tragedia, aby ktoś w końcu coś z tym zrobił?

- Kiedy moje dziecko idzie do szkoły po prostu boję się jego bezpieczeństwo. Szkoła jest obskurna, w niektórych klasach jest grzyb, a tynk odpada ze ścian. Dlatego też chciałbym, aby miasto coś w końcu z tym zrobiło – mówi Mariusz Wołoszczyn, rodzic dziecka z 1 klasy podstawówki.

Niestety dyrekcja szkoły ma związane ręce, ponieważ bez pieniędzy na generalny remont niewiele może zrobić. - Wspólnie z rodzicami na własną rękę naprawiamy to co możemy. Oczywiście nie są to wielkie naprawy, a tylko doraźne prace. Dlatego też niektóre pomieszczenia musiałam wyłączyć z użytkowania. Obecnie najgorsza sytuacja jest w klasie nr 22 od języka polskiego. Przez najbliższy czas nie będzie tam w ogóle lekcji, ponieważ musimy skuć tynk. Według szacunkowych wyliczeń, generalny remont kosztowałby blisko 2 miliony złotych. Mam nadzieję, że miasto będzie nam przychylne i uzyskamy jakiekolwiek pieniądze na remont – podkreśla Iwona Buchmiet, dyrektorka SP nr 1 Gorzowie.

Co na to miasto? - W 2018 roku, kontynuowane będą bieżące prace remontowe, również te wynikające z zaleceń sanepidu. Placówka stara się też o uzyskanie decyzji konserwatora zabytków na renowację okien i drzwi. To zadanie jest możliwe do wykonania etapami. Szkoła Podstawowa nr 1 jest w części budynku głównego wpisana do rejestru zabytków, a cały obszar szkoły podlega ochronie konserwatorskiej. Wszelkie prace budowlane wykonywane na terenie szkoły wymagają uzyskania decyzji Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz wykonania dokumentacji projektowej budowlano-konserwatorskiej – odpowiada Ewa Sadowska, rzeczniczka urzędu.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x