Dwa kilometry więcej, to zbyt dużo na kieszeń miasta

29 listopada 2017, 13:14
fot. gorzowianin.com
Mieszkańcy osiedla Ustronie oraz przyległych ulic, którzy korzystają z pętli autobusowej na „Silwanie” zwrócili się do prezydenta Gorzowa z prośbą o przeniesienie przystanku końcowego autobusu T1. Niestety zmian nie będzie, bo urząd nie ma na to pieniędzy.

W połowie października do prezydenta Gorzowa trafiła petycja mieszkańców korzystających z komunikacji zastępczej, którzy chcieli zmiany lokalizacji przystanku końcowego T1 na osiedlu Ustronie. Chodziło o to, aby wydłużyć kursowanie autobusu T1 do do pętli autobusowej przy ul. Bora-Komorowskiego. Tym samym autobus zamiast zatrzymywać się na pętli przy Silwanie, miałby skręcać w lewo w ul. Szarych Szeregów i wjechać na skrzyżowaniu na trasę linii 104 na przedostatnim przystanku, a wracając zatrzymywałby się w zatoczce dla taksówek.

Mieszkańcy tłumaczyli, że takie zmiany są konieczne ze względów bezpieczeństwa, ponieważ ul. Walczaka wiedzie droga krajowa nr 22, którą przejeżdża bardzo duża ilość pojazdów, w tym samochody ciężarowe. - Aby dostać się na przystanek T1 są dwa przejścia dla pieszych. Jedne pasy są z sygnalizacją świetlną, drugie takiej nie mają. W godzinach szczytu bardzo ciężko jest przejść przez ulicę z uwagi na duże natężenie ruchu. A przecież pasażerowie MZK to również dzieci, młodzież, osoby starsze i niepełnosprawne – podkreślali

Po ponad miesiącu analiz jest w końcu odpowiedź z Urzędu Miasta - autobus linii T1 nie pojedzie na Bora-Komorowskiego, ponieważ magistrat nie ma na to pieniędzy. Urzędnicy tłumaczą, że wydłużenie trasy o 2 kilometry to dodatkowe koszty, rocznie byłaby to kwota ponad 400 tys. zł. A miasto obecnie nie ma takich pieniędzy w swoim budżecie. Ponadto autobus T1 kursuje zgodnie z trasą tramwaju linii numer 1, więc nie ma potrzeby wydłużania jego przejazdu.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x