Autobusy dobiły torowisko na Chrobrego

21 października 2017, 18:16, mk
fot. Mateusz Stefaniak
Były testy, potem entuzjazm w sieciach społecznościowych, a teraz pozostał niesmak i obawa o bezpieczeństwo. Chodzi o torowisko na Chrobrego, po którym jeżdżą autobusy. Kilkanaście ton co kilka minut zrobi swoje. Wcześniej czy później dojdzie tam do tragedii.

W sieci od kilku dni trwa dyskusja na temat stanu nawierzchni ulicy Chrobrego, od skrzyżowania z Wybickiego do Borowskiego. Jest to torowisko tramwajowe, po którym obecnie jeżdżą autobusy. Przed uruchomieniem zastępczej komunikacji autobusowej, wykonany został remont części torowiska, tuż przy skrzyżowaniu z ulicą Łokietka. Na reszcie zużytego torowiska niewiele się działo.

Ile wytrzymają płyty?
Nasi czytelnicy, obserwując przejeżdżające autobusy zastanawiają się, czy położone płyty długo wytrzymają. Leżą one luźno na wyrobionych podkładach torowych, a pod nimi jest tylko pusta przestrzeń! Część podskakuje, część już zaczęła pękać. Przejeżdżający autobus, to kilkanaście ton co parę minut... Dlatego też interpelacje w tej sprawie wystosował radny Grzegorz Musiałowicz. - Zwracam się z zapytaniem, czy jest analizowany na bieżąco stan degradującej się nawierzchni, po której poruszają się kilkunastotonowe pojazdy. Z informacji – również od kierowców – wynika, że wiele z tych płyt, osadzonych jedynie na betonowych, mocno zużytych już podkładach, porusza się niebezpiecznie podczas najechania kołami autobusu. Wykonane w latach 70. torowisko nie było bowiem przewidziane do regularnego poruszania się tamtędy ciężkich pojazdów. Pod płytami wykonanymi z betonu jest pusta przestrzeń i płyty te – osłaniające jedynie konstrukcję torowiska – osadzone są bez umocowania na rozmieszczonych co ok. 2 metry podkładach. Ruch autobusów w znaczący sposób naruszył stabilność starej konstrukcji, spowodował też pękanie wielu z tych płyt – pisze w interpelacji radny Grzegorz Musiałowicz. Radny apeluje, aby jak najszybciej dokonać analizy problemu i dokonać oceny zagrożenia. - Wielu mieszkańców jest bardzo zadowolonych z uruchomienia tą trasą komunikacji autobusowej, dzięki czemu czas przejazdu jest krótszy, jednak należy zwracać również uwagę na bezpieczeństwo mieszkańców i pasażerów, aby nie doszło do tragedii – podsumowuje radny Musiałowicz.

Ankieta

Czy autobusy powinny jeździć torowiskiem na Chrobrego?

  • Tak, jest to bardzo dobre rozwiązanie26.95%
  • Raczej tak, chociaż powinny trochę zwolnić12.57%
  • Nie, jest to zbyt niebezpieczne, bo autobusy jeżdżą za szybko7.98%
  • Zdecydowanie nie, przez to torowisko się rozsypuje52.5%
Ankieta zakończona. Dziękujemy!
Oddanych głosów: 501


Wolniej = większe opóźnienia
Kontrowersje wzbudza też prędkość autobusów, które – według niektórych – powinny na tym odcinku jechać nieco wolniej. Tramwaje prędkość miały ograniczoną do 15 kilometrów na godzinę, a autobusy jeżdżą szybciej. - Ograniczenia autobusów nie dotyczą. Jeżdżą szybko, aż wszystko się trzęsie. Byle tylko nie doszło do tragedii, bo wtedy znajdzie się sposób – pisze na portalu społecznościowym Izabella. W dyskusji biorą udział też sami kierowcy, którzy opisują problem ze swojej perspektywy. Wolniejsza jazda autobusów oznacza opóźnienia. Rozkład jazdy jest tak skonstruowany, że przejazd przez wspomniany odcinek musi odbyć się w określonym czasie. - Odcinek 500 metrów, a przystanek co 100. Licząc wymianę pasażerów ok minuty, to już pod słońcem jest już się do tyłu z czasem – pisze pan Mariusz, kierowca autobusu MZK. Na linię T2 można byłoby skierować więcej autobusów, które mogłyby jechać wolniej. Można tak dostosować rozkład jazdy, aby kierowcy nie łapali opóźnień i mieli czas na parę minut przerwy. Jest tylko jeden zasadniczy problem. W mieście jest za mało autobusów i za mało kierowców...

Nieszczęsna linia T2
Już od samego początku jej działania, pasażerowie wciąż zgłaszają różnego rodzaju problemy. Raz jest to nadmierna prędkość, później zbyt duże przerwy w kursowaniu i ścisk w autobusach i w końcu uciążliwe przesiadki. Ostatnio mieszkańcy zgłosili potrzebę przedłużenia linii T-2 do Wieprzyc, ewentualnie przynajmniej do Placu Słonecznego. - Ścisk w autobusach oraz niepotrzebne uciążliwości, związane z przesiadkami z jednego autobusu KZ na drugi wydłużają czas przejazdu, powodują oczekiwanie pasażerów w warunkach jesiennego chłodu i opadów oraz znaczny dyskomfort podróżowania, co należy starać się wyeliminować – pisze w piśmie do prezydenta miasta – radny Grzegorz Musiałowicz.

Fotoreportaż


1/6 Zniszczone torowisko na Chrobrego

1/6 Zniszczone torowisko na Chrobrego

2/6 Zniszczone torowisko na Chrobrego

2/6 Zniszczone torowisko na Chrobrego

3/6 Zniszczone torowisko na Chrobrego

3/6 Zniszczone torowisko na Chrobrego

4/6 Zniszczone torowisko na Chrobrego

4/6 Zniszczone torowisko na Chrobrego

5/6 Zniszczone torowisko na Chrobrego

5/6 Zniszczone torowisko na Chrobrego

6/6 Zniszczone torowisko na Chrobrego

6/6 Zniszczone torowisko na Chrobrego

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości