Wiadomości

Zaginiona 14-latka sama wróciła do ośrodka

22 sierpnia 2017, 12:58, red
fot. KWP
NA ŻYWO Dobra muzyka i wiadomości z Gorzowa o każdej pełnej godzinie
Włącz radio
Przez ponad dwa tygodnie policjanci z Gorzowa, Kostrzyna nad Odrą i całej Polski szukali 14-letniej Amelii, która zaginęła na Przystanku Woodstock. Dziewczyna, kiedy dowiedziała się, że jest poszukiwana, sama wróciła do ośrodka wychowawczego.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Amelia Świerkowska na co dzień przebywała w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Podcierniu w województwie mazowieckim. Na początku sierpnia rodzice 14-latki zabrali ją na przepustkę i pojechali na Przystanek Woodstock do Kostrzyna nad Odrą. W czwartek 3 sierpnia Amelia powiedziała rodzicom, że idzie na jeden z koncertów i już nie wróciła do namiotu. Kontakt z dziewczyną urwał się. Zgłoszenie o jej zaginięciu pojawiło się w niedzielę 6 sierpnia.

Od tamtego czasu Amelii szukali policjanci z Gorzowa, Kostrzyna nad Odrą oraz jednostki z całego kraju. W sobotę 19 sierpnia dziewczyna sama wróciła do ośrodka wychowawczego pod Warszawą.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Informację o jej powrocie potwierdził dyrektor placówki oraz policjanci, którzy pojechali na miejsce i sprawdzili czy 14-latka rzeczywiście przebywa w ośrodku. Potwierdzenie pobytu Amelii w Podcierniu zakończyły tym samym jej poszukiwania.

- Dziewczyna wiedziała że jest uznawana za osobę zaginioną i trwają jej poszukiwania zakrojone na szeroką skalę. Nie chcemy komentować tego co działo się z 14-latką przez te dwa tygodnie. Najważniejsze, że wróciła do ośrodka i nie stała się jej żadna krzywda - podkreśla Mateusz Sławek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie,

To nie pierwszy raz, kiedy 14-letnia Amelia pochodząca z Włodawy w województwie lubelskim uciekła. Jak przyznają jej rodzice, dziewczyna sprawiała już wcześniej problemy wychowawcze i wielokrotnie uciekała z domu. 


Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości