Czy Gorzów jest jeszcze „w sam raz”?

8 maja 2017, 21:09, Marcin Kluwak
Pod koniec ubiegłego roku z wielkim przytupem zaprezentowano nową markę, potem wybuchła gorąca dyskusja i... zapadła cisza. Magistrat zwrócił się w tym czasie do twórców o stworzenie dodatkowego rozdziału strategii, który ma pozwolić na użytkowanie innych haseł.

150 tysięcy złotych – tyle kosztowało stworzenie długoterminowej strategii miasta, wraz ze stworzeniem nowego logo. To po raz pierwszy pojawiło się na strojach gorzowskich koszykarek, mimo że nie było zatwierdzone przez miasto. Wówczas to urzędnicy w magistracie, nie wiedząc za bardzo jak wytłumaczyć nagłe pojawienie się nowego, niezatwierdzonego znaku w przestrzeni publicznej, opracowali specjalny komunikat. Wynikało z niego, że pojawienie się nowego logo na strojach koszykarek to było zaplanowane działanie. Problem jednak w tym, że wspomniane logo, oczywiście oprócz listopadowej prezentacji, nie pojawiło się już nigdzie indziej. W rozmowie z dziennikarzami po prezentacji marki w Łaźni Miejskiej prezydent Wójcicki mówił o tym, że nowe autobusy, które przyjadą do Gorzowa, będą już w nowym malowaniu i z nowymi logotypami. Tak się nie stało, co więcej redakcja portalu gorzowianin.com zwróciła się w lutym br. z pytaniem, co dzieje się z nową marką miasta. Do tej pory nie otrzymaliśmy konkretnej odpowiedzi w tej sprawie.

Dopytywali się tez radni. 7 lutego z interpelacją w tej sprawie zwrócił się do prezydenta Gorzowa Jerzy Wierchowicz. Radny „Nowoczesnego Gorzowa” pytał co dzieje się z nową marką miasta i czy czasami nie doszło do niegospodarności, a nawet marnotrawienia miejskich pieniędzy. Okazuje się, że nad nową marką miasta wciąż ktoś pracuje. Miasto, biorąc pod uwagę sugestię radnych, mieszkańców i dziennikarzy postanowiło nałożyć nacisk na otwartość marki.

- Atutem zaproponowanego claimu 'w sam raz' jest jego pojemność, tj. możliwość zawarcia dowolnych komunikatów wpisujących się w założenia dla komunikacji marketingowej długoterminowej strategii marki — czytamy w interpelacji prezydenta miasta do radnego Wierchowicza. Tłumacząc to na język bardziej przystępny, chodzi o to, aby Gorzów nie był tylko „w sam raz” - na co wskazywał poprzedni dokument przygotowany przez krakowską Eskadrą, ale mógłby być np. lepszy, dla wszystkich, dla każdego itd.

Gdy dodatkowy rozdział mówiąc o otwartości marki miasta zostanie już dostarczony, wówczas prezydent zwróci się do radnych z prośbą o zapoznanie się z dokumentem i akceptację nowej koncepcji. Dopiero po zatwierdzeniu na sesji, nowe logo pojawi się w przestrzeni publicznej. Radni mieli otrzymać dokument do końca kwietnia. Do tej pory niczego nowego nie otrzymali.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x