Uciekł w kajdankach - obława trwała całą noc

3 kwietnia 2017, 13:48, Marcin Kluwak
fot. KWP
Przez cała noc przeszukiwane były samochody, policjanci przeczesywali zarośla i okolice szpitala psychiatrycznego – wszystko to działo z piątku na sobotę w okolicach ulicy 9 maja. Tam podczas interwencji policyjnej jeden z zatrzymanych wyrwał się funkcjonariuszom i w kajdankach uciekł w kierunku ulicy Walczaka.

Informację o nocnych poszukiwaniach otrzymaliśmy od kierowców z firmy TAXI 4 You. Jak wynikało z ich relacji, punkty blokadowe ustawione były na ulicy Walczaka. - Policjanci dokładnie sprawdzają każdy samochód, przeszukiwane są także bagażniki – informował nas w nocy z piątku na sobotę jeden z kierowców tej korporacji. - Mieliśmy jego rysopis oraz dane – mówił Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego lubuskiej policji.

Dlaczego mężczyzna był poszukiwany? Okazało się, że piątek około godziny 21 zdołał uciec policjantom, którzy zatrzymali go podczas interwencji w okolicach ulicy 9 maja. - Podczas rutynowego patrolu policjanci zauwazyli, że przy ulicy Kościuszki jeden z mężczyzn bije i ciągnie za sobą innego mężczyznę. - Na widok radiowozu jeden z mężczyzn zaczął uciekać. Policjanci jednak zdołali go zatrzymać. Mężczyzna był bardzo agresywny. Podczas interwencji okazało się, że policjant doznał urazu – mówi dalej Jaroszewicz. Odprowadzając podejrzanego do radiowozu, policjanci zobaczyli też pokrzywdzonego. - Jeden z funkcjonariuszy zajął się nim, wezwał pogotowie i później odprowadził poszkodowanego do karetki. Moment ten wykorzystał zatrzymany mężczyzna, który po raz drugi uderzył policjanta i rzucił się do ucieczki. Kontuzjowany policjant nie był stanie podjąć skutecznego pościgu, mężczyzna, który miał dłonie spięte z tyłu kajdankami, uciekł w zarośla.

Obława trwała do rana, przeszukiwane były okoliczne sady, teren szpitala psychiatrycznego i pobliski park. Policjanci zatrzymywali też samochody i kontrolowali wszystkich pasażerów. Mężczyzny nie znaleziono. Dopiero dzięki pracy operacyjnej kryminalnych udało się ustalić miejsce zamieszkania mężczyzny. Został zatrzymany w swoim domu już bez kajdanek. 27-latek odpowie przed sądem za uszkodzenie ciała o charakterze chuligańskim oraz naruszenie nietykalności osobistej funkcjonariusza policji. Mężczyźnie grozi kara do 5 lat więzienia.  


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x