Ukradł wódkę i zmarł

29 marca 2017, 14:06, red
fot. Anna Warchoł
Do tragedii doszło w sklepie Biedronka w Gorzowie. Mężczyzna usiłował ukraść butelkę wódki, jednak na miejsce wezwano patrol policji. Podczas interwencji mężczyzna stracił przytomność, pomimo reanimacji zmarł.

Wszystko działo się w sklepie Biedronka przy ul. Przemysłowej na gorzowskim Zawarciu. Po godz. 11.30 jeden z klientów próbował ukraść wódkę. Został zatrzymany przez ochroniarza, a na miejsce wezwano patrol policji.

- Policjanci, którzy przyjechali do sklepu czuli od 47-letniego mężczyzny silną woń alkoholu. Kiedy rozpoczęli czynności i spisywanie złodzieja, ten nagle upadł na ziemię i stracił przytomność. Funkcjonariusze od razu przystąpili do reanimacji mężczyzny, a następnie przekazali go zespołowi ratownictwa medycznego. Niestety lekarz, który przybył na miejsce stwierdził zgon 47-latka – opowiada Maciej Kimet z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

Nie wykluczone, że mężczyzna zmarł ze względu na zbyt dużą ilość alkoholu w organizmie i stan upojenia alkoholowego, przez doszło do zatrzymania akcji serca.

Na miejsce został wezwany również prokurator. - Przybyły na miejsce prokurator odstąpił od dalszych czynności ze względu na brak udziału osób trzecich w tym zdarzeniu, jeżeli chodzi o zgon mężczyzny. Nie będzie również żadnej sekcji zwłok – komentuje Roman Witkowski, rzecznik prasowy gorzowskiej prokuratury.

Sklep Biedronka jest w tym momencie zamknięty, a na drzwiach wisi kartka z napisem „Awaria systemu”, tak aby klienci chcący zrobić zakupy nie robili zbędnego zamieszania. Z kolei na tyłach sklepu, tam gdzie przyjmowany jest towar – cały czas stoi zaparkowany radiowóz.  


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości