Eksperyment na skrzyżowaniu Owocowa-Wyszyńskiego

21 lutego 2017, 11:12, Marcin Kluwak
Jak bumerang powraca temat organizacji ruchu na skrzyżowaniu Owocowej z Wyszyńskiego, czyli na popularnym „mostku”. Wyjazd z tej ulicy, szczególnie w lewo, w godzinach komunikacyjnego szczytu graniczy z cudem.

Piaski to osiedle bardzo poszkodowane komunikacyjnie. Wyjechać z tego osiedla można na trzy sposoby. Przez zniszczoną i przecinającą tory tramwajowe ulicę Kazimierza Wielkiego, przez wymuszającą nakaz jazdy w prawo ulicę Chodkiewicza i przez wspomniany mostek na Kłodawce. Wszędzie są to bardzo wąskie gardła, szczególnie w okolicach godziny 8 rano i po 15:00. Dojazd do osiedla Piaski również nie należy do prostych, a największe natężenie pojazdów możemy zaobserwować właśnie na skrzyżowaniu Owocowej z Wyszyńskiego.

Skrzyżowanie to zostało oddane do użytku kilka lat temu. Zostało całkowicie przebudowane przy okazji modernizacji ulicy Wyszyńskiego. Wcześniej do mostku na Kłodawce dochodziły dwie niezależne od siebie nitki – tuż za mostkiem mogliśmy jechać w prawo w kierunku miasta, a jadący strony Kłodawy wjeżdżali na mostek także praktycznie po skosie. Przy modernizacji skrzyżowania nikt nie pomyślał, że wyjazd - szczególnie w lewo w kierunku Kłodawy – przy dużym natężeniu ruchu nie będzie praktycznie możliwy. Zabrakło pasa, na którym można byłoby bez przeszkód zatrzymać się na ulicy Wyszyńskiego i bezkolizyjnie włączyć do ruchu. Zabrakło też kilkudziesięciu centymetrów, aby oczekujący na skręt w lewo pojazd nie blokował wyjazdu w prawo.

Dyskusja na temat tego skrzyżowania trwa i trwać będzie, dopóty – dopóki nikt nie znajdzie jakiegoś sensownego rozwiązania. Najprostszym byłoby wybudowanie kolejnego ronda, jednak jak uważa Rafał Krajczyński, Miejski Inżynier Ruchu, miejsca na rondo tam jest stanowczo za mało. - Po jednej stronie mamy mur oporowy, po drugiej jest chodnik i Kłodawka – mówił w wywiadzie dla Radia GO 101,7 FM. Ratunkiem dla całego osiedla Piaski byłoby wybudowanie ulicy Kamiennej, chociażby na odcinku od osiedla Piaski do ronda Górczyńskiego. Z tym, ze wówczas cały ruch prowadzony byłby przez środek osiedla. Na to z kolei nie ma zgody mieszkańców.

Kolejnym pomysłem jest wprowadzenie sygnalizacji świetlnej. W tym przypadku także pojawiają się wątpliwości, bo sygnalizacja może jeszcze bardziej zakorkować to skrzyżowanie i wszystkie okoliczne. Miejski Inżynier Ruchu nie mówi jednak nie i zapowiada przeprowadzenie symulacji. - Postawimy na skrzyżowaniu policjanta, który będzie kierował ruchem tak, jakby tam były światła – mówi Krajczyński. W ruchu będą też przewidziane kilkusekundowe przerwy, które są naturalną rzeczą na skrzyżowaniach. Chodzi o czas na zmianę świateł z czerwonego na zielone oraz na opóźnioną reakcję kierowców. Wówczas będzie wiadomo, czy wprowadzenie sygnalizacji polepszy sytuację na skrzyżowaniu, czy też spowoduje całkowity paraliż na Wyszyńskiego i wszystkich pobliskich skrzyżowaniach. - Mamy już doświadczenie z sygnalizacją świetlną, chociażby przy galerii Nova Park, gdzie niejednokrotnie musieliśmy ją wyłączać. Natężenie ruchu na Przemysłowej jest przecież o wiele mniejsze niż na Wyszyńskiego – tłumaczy Krajczyński.

Już zupełnie niezainteresowani udrożnieniem Owocowej są mieszkańcy tej ulicy, którzy całkiem niedawno wybudowali na odcinku od Ukośnej do Wiejskiej progi zwalniające. Dla nich zwiększenie przepustowości mostku na Kłodawce oznacza większy ruch, a co za tym idzie zniszczenie nawierzchni z kostki brukowej. - Mieszkańcy Owocowej wolą pojechać sobie ulicą Kazimierza Wielkiego i wcale nie są zainteresowani wprowadzeniem jakichkolwiek zmian – mówi Krajczyński.

Symulacja z udziałem policjantów ruchu drogowego ma być przeprowadzona wiosną. Jeżeli eksperyment się nie powiedzie i z dwóch stron ulicy Wyszyńskiego i przy rondzie obok Orlenu pojawią się jeszcze większe zatory, wówczas pomysł przepadnie. Mieszkańcom Piasków pozostanie oczekiwanie na wybudowanie północnej obwodnicy miasta. 


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości