Pieniądze płyną do hodowców drobiu

2 lutego 2017, 17:58, aw
fot. Anna Warchoł
Od początku miesiąca hodowcy z ferm pod Gorzowem, gdzie była ptasia grypa mogą składać wnioski o odszkodowania. Kwota do podziału to ponad 30 mln zł.

Od początku grudnia 2016 w okolicach Gorzowa wykryto 16 ognisk ptasiej grypy – w Deszcznie, Gliniku, Białobłociu oraz w miejscowości Borek, Maszewo, Karnin, Lubiszyn, Kiełpin, Stare Polichno, Płonica i Przytoczna. W strefie zapowietrzonej zabito łącznie 1 066 971 sztuk ptactwa – co dało 5828,51 tony padliny. Natomiast od końcówki stycznia rozpoczął się wywóz obornika i ściółki do Łupowa – ma tam trafić ponad 5 ton odpadów.

Ilość wykrytych ognisk ptasiej grypy mówi sama za siebie i jak podawał jeszcze w grudniu nasz portal – cała sprawa miała drugie dno, czyli pieniądze z odszkodowań.

Hodowcy drobiu w końcu się doczekali. Miliony złotych zostały już wypłacone właścicielom gospodarstw, gdzie trzeba było wybić ptactwo, aby zmniejszyć ryzyko przenoszenia się wirusa ptasiej grypy. Na ten cel poszło ponad 9 mln z budżetu państwa – czyli pieniędzy nas, podatników.

Natomiast teraz, o odszkodowania mogą starać się hodowcy, którzy znajdują się w strefie zagrożonej, czyli w odległości 10 km od ogniska wirusa. Powód? Rolnicy mają problem ze sprzedażą swojego drobiu, dlatego ministerstw rolnictwa chce pomóc i wypłacić rekompensaty. Pula przeznaczona na ten cel to blisko 30 mln zł i nie wykluczono, że będzie większa.

Wnioski o odszkodowania można składać do końca lutego w oddziałach Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ile dostaną rolnicy? Szacunkowo ma to wyglądać w następujący sposób: za kaczkę, gęś czy indyka hodowca ma dostać od 5 do 25 zł za sztukę, natomiast za kurę 5 zł.

W takim przypadku hodowca z Glinika, który na fermie miał 37 tys. indyków otrzymał rekompensatę w wysokości aż 925 tys. zł.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x