Łupowo - teren skażony czy bezpieczny?

30 stycznia 2017, 11:11, Marcin Kluwak
Lubuski Urząd Wojewódzki wyjaśnia i uspokaja. Obornik wywożony do Łupowa jest odkażony a miejsce gdzie jest składowany spełnia wszelkie wymogi bezpieczeństwa. Dlaczego więc teren żwirowiska według osób tam pracujących jest terenem skażonym?

W poniedziałkowy poranek do skrzynek wszystkich redakcji w Gorzowie trafiły wyjaśnienia przesłane przez Lubuski Urząd Wojewódzki. Pod kilkoma akapitami nie podpisał się nikt – możemy domniemywać, ze wyjaśnienie powstało po to, aby uspokoić mieszkańców, którzy w wieczorem (30.01) spotkają się z władzami gminy aby porozmawiać wywożonym na teren ich gminy oborniku.

Oto pełna treść informacji z LUW:

Wyjątkowe ukształtowanie terenu w gminie Deszczno skutkujące wysokim poziomem wód gruntowych uniemożliwia składowanie obornika w sąsiedztwie ferm. Obornik został uprzednio pod nadzorem urzędowego lekarza weterynarii odkażony w celu likwidacji zawartego w nim wirusa z zachowaniem wysokiego poziomu bioasekuracji i obecnie nadal pod nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej gromadzony jest w miejscu, które spełnia wszelkie wymogi bezpieczeństwa dla ludzi i dla środowiska. Przyjęte rozwiązanie jest w pełni bezpieczne.

Obowiązujące przepisy prawne w zakresie stosowania nawozów naturalnych wymuszają ich składowanie do końca lutego, kiedy to od 1 marca będzie możliwe wykorzystanie obornika zgodnie z przeznaczeniem do nawożenia pól uprawnych.

Mając na uwadze ogromne straty, jakie z każdym dniem ponoszą hodowcy z terenu powiatu gorzowskiego, i to nie tylko Ci, u których na fermach choroba wystąpiła, niezmiernie istotnym pozostaje potrzeba jak najszybszego uporządkowania ewentualnych pozostałości i powrót do normalnego funkcjonowania w zakresie chowu drobiu.

Skoro „obornik jest odkażony” a rozwiązanie jest w pełni bezpieczne, to dlaczego na prezentowanym niżej filmie pracownik zajmujący się odkażaniem ciężarówek twierdzi, że na wysypisko nie można wchodzić bez ubrania ochronnego i że „teren jest skażony”?

Kto w końcu ma interes, aby biologiczne odpady z Deszczna trafiły na działkę, która jest własnością Kurii Zielonogórsko-gorzowskiej? Nasza redakcja wysłała w tej sprawie stosowne zapytanie do rzecznika kurii – ks. Andrzeja Sapiehy. Czekamy na odpowiedź.

Portal gorzowianin.com dowiedział się nieoficjalnie, że obornik zebrany z gospodarstw zakażonych ptasią grypą to łakomy kąsek dla rolników. Po kilkudziesięciu dniach składowania pod ziemią trafi on z powrotem na pola.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x