Mąż zabił żonę i powiesił się [zdjęcia]

31 października 2016, 10:26, Anna Warchoł
fot. Marcin Kluwak
W niedzielny wieczór doszło do makabrycznego odkrycia w Jeninie koło Gorzowa. W jednym z mieszkań znaleziono zwłoki kobiety. Z kolei jej mąż powiesił się w lesie niedaleko pobliskiej szkoły.

Wszystko działo się w niedzielny wieczór 30 października około godz. 20 w Jeninie. Policjanci dostali informację o znalezieniu zwłok w mieszkaniu państwa C. znajdującym się w sasiedztwie Bierdonki, tuż przy głownej drodze. 

- W mieszkaniu zostały znalezione zwłoki 56-letniej kobiety. Na miejsce przyjechał prokurator, grupa dochodzeniowo-śledcza i technik kryminalistyki. Wszyscy chcieliśmy ustalić okoliczności wstępne tej tragedii – komentuje Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

Jak mówią sąsiedzi państwa C. - policjanci zaczęli szukać męża Danuty C. w pobliskich domach u sąsiadów, jednak bezskutecznie. - Wieczorem zapukali do drzwi policjanci i szukali na podwórku Mirka. Myśleli, że ukrywał się w okolicznych zabudowaniach - opowiada jeden z sąsiadów. Dopiero w lesie niedaleko szkoły odkryto zwłoki 60-letniego Mirosława – mężczyzna powiesił się na jednym z drzew. Do ściągnięcia ciała potrzebna była pomoc strażaków.

Ciało Danuty C. i Mirosława C. zostały zabezpieczone do sekcji zwłok, która pozwoli odpowiedzieć na to w jaki sposób zginęła kobieta.

Według nieoficjalnych informacji, 60-latek najpierw zabił swoją żonę, a później poszedł się powiesić. Nie wiadomo co było przyczyną tej tragedii. Jak opowiadają sąsiedzi, było to dośc spokojne małżeństwo. - To był mężczyzna z typu "do rany przyłóż", spokojny i uczynny. Ona [żona - przyp. red] nim zawsze rządziła, ale nie dochodziło pomiędzy nimi do większych nieporozumień - mówił nam jeden z sądsiadów, który całej policyjnej akcji przyglądał się zza płotu. 

AKTUALIZACJA

godz. 12  - Znamy już wyniki sekcji zwłok. - Do zgonu kobiety doszło poprzez uduszenie. Na ciele nie było żadnych śladów użycia jakichkolwiek narzędzi - komentuje Roman Witkowski, rzecznik gorzowskiej prokuratury.

Śledczy podkreślają, że najbardziej prawdopodobny przebieg zdarzeń wyglądał tak, że 60-letni Mirosław C. najpierw w domu udusił swoją żonę, a później poszedł popełnić samobójstwo.

W sprawie toczy się śledztwo, które ma potwierdzić czy rzeczywiście to Mirosław C. zamordował swoją 56-letnią żonę Danutę C.

Fotoreportaż



Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x