Gorzów z próbówki?

27 października 2016, 20:33
Radni klubu Nowoczesny Gorzów oraz Komitet Obrony Demokracji chcą, aby miasto współfinansowało leczenie i zabiegi in vitro. Pieniądze miałyby pochodzić z funduszu promocji. Projekt trafił do prezydenta, który musi go zaopiniować.

Pod koniec wakacji do prezydenta Jacka Wójcickiego trafił projekt uchwały w sprawie współfinansowania przez miasto leczenia i zabiegów in vitro. Z takimi pomysłem wyszedł klub radnych Nowoczesny Gorzów. Radni chcą, aby pieniądze na zabiegi pochodziły z funduszu promocji miasta. Co roku na in vitro miałoby zostać przeznaczone 500 tys. zł z budżetu.

Teraz petycję w tej sprawie złożył gorzowski Komitet Obrony Demokracji. Chcą, aby prezydent pozytywnie zaopiniował projekt uchwały, tak aby można było poddać ją pod konsultacje na radzie miasta. Członkowie KODu podkreślają, że Gorzów stać na sfinansowanie par borykających się z problemem niepłodności. Natomiast mieszkańcy miasta na pewno chętnie zrezygnują z kosztownych imprez miejskich czy pokazu fajerwerków na rzecz programu współfinansowania in vitro.

Według procedur, prezydent ma czas na odpowiedź do piątku 28 października. Bez jego opinii, uchwała nie może zostać dalej procedowana. Brak odzewu ze strony prezydenta Wójcickiego niepokoi radnych Nowoczesnego Gorzowa.

- Jest to bardzo ważna kwestia dla mieszkańców naszego miasta, jeżeli chodzi o problem z posiadaniem dzieci. Nie wszystkie pary stać na samodzielne zabiegi, a nasze miasto stać na pomoc. Nie widzę problemu, aby to sfinansować z funduszu promocji miasta. Moglibyśmy w ten sposób pomóc co roku 80 parom. Dlatego też dziwię się, że nie ma jeszcze odzewu ze strony prezydenta – komentuje Jerzy Wierchowicz, radny klubu Nowoczesny Gorzów.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości