12 lat za zabójstwo siostry

14 września 2016, 15:04, Marcin Kluwak/red
To był szok dla wielu. Dwa dni po zdarzeniu, czyli 13 stycznia 2016 roku informowaliśmy Was o prawdopodobnym zabójstwie, jakiego miała dokonać siostra na siostrze. Wszystkie nasze nieoficjalne informacje się potwierdziły, a dziś zabójczyni usłyszała wyrok – 12 lat więzienia.

Historia była wręcz nieprawdopodobna. Usłyszeliśmy ją wówczas od kierowców jednej z korporacji, którzy to odwozili siostry nad jezioro. Byli oni wówczas przesłuchiwani przez policję i dokładnie wytypowani o szczegóły tego kursu. Dwa dni po zabójstwie jeden z pracowników odkrywa leżące tuż przy drodze dojazdowej do ośrodka w Nierzymiu zwłoki. Na miejsce natychmiast przyjeżdża patrol policji, wzywany jest też lekarz, który stwierdza zgon.

Kilka dni po zabójstwie prokuratura poinformowała o wstępnych przyczynach. Po przesłuchaniu okazało się, że 49-latka zginęła ponieważ siostra nie chciała zostawić jej samej, gdy drugiej zabraknie. Wszystko przez to, że 49-letnia Dorota T. była niepełnosprawna, miała zespół Downa. Jej siostra, 56-letnia Elżbieta B. zaplanowała zbrodnię już wcześniej.

- Elżbieta B. zamówiła taksówkę, wzięła nóż i siekierę, leki przeciwbólowe, szalik, poduszkę, bo miała zamiar ją udusić. Po nieskutecznej próbie duszenia użyła narzędzia, najprawdopodobniej siekiery i po uderzeniu siostry siekierą doszło do zgonu – mówi prokurator Andrzej Bogacz. Kobieta przez dwa dni tułała się po okolicznym lesie aż została znaleziona przez pracowników pobliskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Podczas rozprawy, która odbyła się 14 września, prokurator Bogacz wnosił o karę 12 lat więzienia. Takie samo stanowisko wyraził Filip Woziński, obrońca oskarżonej. Sąd przychylił się do propozycji obu stron i tuż po 12.00 wydał wyrok - właśnie 12 lat więzienia.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości