Pierwsza informacja o podłożeniu bomby pojawiła się po godz. 10 rano w Sądzie Rejonowym przy ul. Chopina w Gorzowie. Pracownicy dostali maila, że w ich budynku została podłożona bomba z trucizną. Kilkadziesiąt minut później identyczną informację otrzymał Sąd Okręgowy przy Mieszka I.
Jak się okazało był to dopiero początek "bombowej serii". Po kolei kolejne instytucje w mieście ogłaszały alaram bombowy. Ładunki miały zostać podłożone m.in. w prokuraturze przy Moniuszki, Starostwie Powiatowym przy Pankiewicza, Agencji Rynku Rolnego przy Walczaka.
Jednak nie tyko w Gorzowie takie alarmy zostały ogłoszone. Również w Deszcznie, Strzelcach, Międzyrzeczu, Zielonej Górze czy też Barlinku.
Około godz. 14 ewakuowany został również gorzowski Urząd Miasta przy ul. Sikorskiego. - Około 200 osób zostało ewakuowanych z budynku. Teren został zabezpieczony i urząd zostanie sprawdzony przez pirotechników. Co ważne, w trakcie ewakuacji nie było paniki - podkreśla Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.
Policjanci będą teraz ustalać osobę bądź osoby, które informowały o podłożeniu ładunków wybuchowych. W większości przypadków sposób był taki sam - wysyłanie maila do urzędów. Jak podkreśla Jaroszewicz, każdy z obiektów, gdzie został ogłoszony alarm, zostanie dokladnie sprawdzony.
