Imprezy motoryzacyjne w naszym mieście stały się już tradycją. Z roku na rok - zarówno w rozpoczęciu sezonu motocyklowego, jak i zakończeniu, bierze udział coraz więcej osób.
Podczas sobotniej imprezy udało się pobić rekord, jeżeli chodzi o frekwencję. Na Bulwar Zachodni przyjechało 1500 motocyklistów z całego województwa lubuskiego, jak również wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. Na jesień, było ich o około 500 mniej.
- Nasza impreza ma przypomnieć kierowcom samochodów, że nie są sami na drogach i powinni częściej spogladać w lusterka, ponieważ wiosna w pełni i motocykliści wracają na ulice - mówi Jacek Sterżeń, organizator imprezy.
Aby pokazać, że wracają na drogi, motocykliści przejechali 16 kilometrów ulicami Gorzowa, a swój przejazd zakończyli na Wale Okrężnym, gdzie będzie trwała impreza charytatywna. W tym roku pieniądze zbierane są na spełnienie marzenia 7-letniego Piotrusia, podopiecznego Fundacji Mam Marzenie, który cierpi na białaczkę.