Szpital chwali się dobrymi wynikami

4 kwietnia 2016, 16:40, inf prasowa
To był dobry rok dla Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. W 2015 r. szpital wykonał usługi medyczne o wartości ponad 216 mln złotych, to o 24,5 mln złotych więcej niż przed przed przekształceniem w spółkę prawa handlowego.

W stosunku do roku 2013 w szpitalu zwiększyła się dostępność do świadczeń medycznych. W 2015 r. z leczenia szpitalnego w WSzW w Gorzowie Wlkp. skorzystało prawie 70 tysięcy pacjentów. Znacznie zwiększyła się też liczba porad w poradniach specjalistycznych prowadzonych przez szpital. W minionym roku poradnie WSzW wybrało 160 tysięcy osób. To wzrost o ponad 17% w stosunku do roku 2013. Niemal dwukrotnie wzrosła liczba badań tomografem komputerowym (do ponad 14 tysięcy badań rocznie). Częściej niż przed przekształceniem lecznicy w spółkę prawa handlowego wykonywane były także badania rezonansem magnetycznym. Tu wzrost liczby badań sięgnął ponad 48%. Zakład Diagnostyki Laboratoryjnej gorzowskiego szpitala w 2015 r. wykonał ponad 857 tysięcy badań. To prawie 12 % więcej niż w roku 2013.

Jak pokazują szpitalne analizy, na leczenie do Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie przyjeżdżają nie tylko mieszkańcy północnej części regionu. Sporą grupę stanowią mieszkańcy sąsiednich województw (zachodniopomorskiego i wielkopolskiego). Jakość świadczonych przez gorzowską lecznicę usług powoduje, że każdego roku rośnie liczba zadowolonych pacjentów. To pacjenci, którzy leczenie w Gorzowie polecają swoim rodzinom i znajomym. Dlatego coraz częściej właśnie w Gorzowie pojawiają się pacjenci z nawet bardzo odległych zakątków Polski.

- To jest powód do dumy. Pacjenci sami mogą wybrać szpital, w którym chcą się leczyć. A wybierają właśnie nas – mówi Ryszard Hatała, prezes Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. - Przedstawione wyniki wyraźnie pokazują, że w ciągu 2 lat od przekształcenia w naszym szpitalu znacząco wzrosła dostępność do usług medycznych oraz ich jakość. To nie tylko nasza ocena. Potwierdzają to także przyznane nam przez zewnętrzne podmioty certyfikaty jakości ISO oraz akredytacja ministerstwa zdrowia. Warto podkreślić, że takim certyfikatem może się poszczycić niespełna 250 spośród 800 lecznic w kraju i tylko jeden tak duży szpital w województwie lubuskim - dodaje prezes.

Aby dojść do takiego poziomu usług i osiągnąć takie wskaźniki szpital musiał zatrudnić nowych lekarzy, pielęgniarki, oraz pracowników obsługi administracyjno-technicznej. a także wypracować zysk, który każdorazowo jest przeznaczany na zakup nowego sprzętu.

- Szpital wypracowuje dodatni wynik finansowy, z którego kupuje nowoczesny sprzęt oraz spłaca ratę kredytu przejętego z SP ZOZ. Za rok 2015 rata wynosiła 5 mln złotych - dodaje prezes szpitalnej spółki.

Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w ciągu ostatnich trzech dekad liczba zachorowań na nowotwory złośliwe w Polsce wrosła ponad dwukrotnie. Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie Wlkp dostrzega te problemy i wychodzi im naprzeciw. Dlatego gorzowska lecznica stale rozwija możliwości leczenia onkologicznego. Procedury onkologiczne wykonywane w gorzowskim szpitalu należą do najbardziej dynamicznie rozwijających się zakresów usług medycznych.

Nowi lekarze (wśród nich m.in. zespół Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej) wraz z dotychczasową kadrą medyczną wprowadzają i z powodzeniem realizują nowe procedury. Dzięki zatrudnieniu w gorzowskim szpitalu nowego ordynatora urologii szpital w Gorzowie rozpoczął nowy etap historii i wprowadził zabiegi, jakich w Lubuskiem nigdy wcześniej nikt nie wykonywał. To m.in. zabiegi prostatektomii laparoskopowej czyli usunięcia gruczołu krokowego metodą laparoskopową.

- Zabieg polegał na wykonaniu kilku niewielkich nacięć na skórze poniżej pępka pacjenta. Przez te otwory wprowadziliśmy specjalną rurkę składającą się z teleskopu, małej kamery i źródła światła. Za pośrednictwem teleskopu zaopatrzonego w soczewki otoczone włóknami światłowodu obraz z jamy brzusznej pacjenta dociera do kamery, a my to wszystko widzieliśmy na ekranie monitora – mówi lek. Med. Andrzej Kaczmarek – szef gorzowskich urologów. – Metoda laparoskopowa z porównaniu z tradycyjnym zabiegiem ma dużo więcej zalet. Pozwala m.in. na skrócenie czasu hospitalizacji chorego po zabiegu i ograniczenie krwawienia. Rany po laparoskopii są mniej bolesne, a rekonwalescencja przebiega szybciej – dodaje.

Kolejnym przełomem jest stosowanie chemioterapii dopęcherzowej pacjentom ze stwierdzonym nieinwazyjnym rakiem pęcherza moczowego. Rak pęcherza moczowego jest nowotworem, który rozwija się podstępnie. Zazwyczaj poza pojawieniem się krwi w moczu nie daje żadnych innych objawów. Dlatego często jest lekceważony przez pacjentów i może być mylony z bardzo powszechnym zapaleniem pęcherza moczowego. Tymczasem rak pęcherza moczowego jest nowotworem o wyjątkowo dużej nawrotowości i sporym ryzyku zmiany nowotworu z postaci nieinwazyjnej w inwazyjną.

Od I kwartału 2016 r. w gorzowskim szpitalu realizowana jest procedura leczenia nisko zaawansowanego raka pęcherza moczowego polegająca na zastosowaniu leczenia uzupełniającego, które pozwala na zmniejszeniu ryzyka nawrotu i rozwoju choroby. Procedura ta jest zalecana przez wszelkie towarzystwa naukowe onkologiczne i urologiczne na świecie, w tym m.in. Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, Polskie Towarzystwo Uroonkologii.

- Wszystkim pacjentom poddawanym zabiegowi elektroresekcji przezcewkowej (to operacja polegająca na endoskopowym usunięciu zmiany ściany pęcherza moczowego) tuż po zabiegu podawana jest jednorazowa dawka chemioterapeutyku bezpośrednio do pęcherza moczowego. Lek utrzymywany jest w pęcherzu do dwóch godzin, po czym pęcherz jest opróżniany. W tym czasie lek powinien zniszczyć wszystkie komórki nowotworowe (te, które pływają w pęcherzu, po to, by nie skolonizowały zdrowej błony śluzowej pęcherza), co z kolei ma spowodować zmniejszenie ryzyka miejscowego nawrotu choroby – mówi Adam Ostrowski – ordynator Oddziału Onkologii Klinicznej gorzowskiego szpitala. – Z wynikiem badania histopatologicznego, który opisuje charakter wyciętego guza i z opisem badania cystoskopowego pacjent pojawia się na konsylium onkologicznym, w którym uczestniczy urolog. Wtedy oceniane jest ryzyko nawrotu. Pacjenci o umiarkowanym ryzyku kwalifikowani są do leczenia uzupełniającego chemioterapią wprost do pęcherza moczowego. Tym pacjentom wyznacza się termin przyjęcia do Oddziału Onkologii Klinicznej i podaje się wlewki bezpośrednio do pęcherza moczowego z chemioterapeutyku o nazwie MITOMYCYNA C – dodaje ordynator onkologii.

Ta procedura jest wykonywana w trybie jednodniowym. Nie ma więc potrzeby długiej hospitalizacji. Pacjent przychodzi tylko na kilka godzin (w pierwszej fazie co tydzień przez 2 miesiące, później raz na miesiąc). W sumie terapia trwa rok. Ten sposób leczenia jest bardzo wygodny dla pacjentów. Skuteczność tej metody jest oceniana na ok. 60%. Z szacunków szpitala wynika, że z tych możliwości może korzystać nawet kilkunastu pacjentów miesięcznie. Ale jak wskazują wyniki badań naukowych skuteczność tej metody można jeszcze zwiększyć. Ciągle jest to jeszcze metoda eksperymentalna, ale już wykonywana w kilku ośrodkach medycznych w Polsce.

- My także chcemy to wprowadzić w gorzowskim szpitalu w najbliższym czasie. Do stosowanej już metody planujemy włączyć urządzenie, które w czasie podawania do pęcherza cytostatyku powoduje przepływ prądu galwanicznego w podbrzuszu pacjenta. Jonizacja leku i tym samym zwiększona penetracja leku do ściany pęcherza moczowego dodatkowo zmniejsza ryzyko nawrotu choroby i tym samym zwiększa skuteczność leczenia – mówi prezes gorzowskiej lecznicy.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości