Bestialskie zachowanie Adama B. nadal bez wyroku

4 kwietnia 2016, 10:36, Anna Warchoł
fot. Marcin Kluwak
W poniedziałek w Sądzie Rejonowym w Gorzowie miał zapaść wyrok w sprawie kata psa, który bił metalową rurką zwierzę, aż to nie przestało skomleć. Prokuratura wnioskowała o 8 miesięcy pozbawienia wolności, a oskarżyciel posiłkowy o 3 lata więzienia. Jednak wyrok poznamy dopiero 11 kwietnia.

Prokurator Agnieszka Cywińska wnioskowała o 8 miesięcy pozbawienia wolności dla Adama B. oraz zakaz posiadania zwierząt na okres 10 lat. A także wypłatę 3 tys. na rzecz fundacji Animals. Mówiła, że wszystkie dowody i zeznania świadków są oczywiste, jeżeli chodzi o winę Adama B. Podkreślała, że oskarżony przyznał się do winy i powiedział, że przewiesił psa przez drzewo i bił metalową rurą. Mówiła, że nie wie jakie były motywy mężczyzny, ponieważ pies nie jest w ogóle agresywny. To co zrobił Adam B. było bestialskie i jawi się szczególnym okrucieństwem.

Z kolei obrońca oskarżyciela posiłkowego Michał Kałużny przytaczał przykłady z całego kraju, gdzie ludzie w bestialski sposób znęcali się nad zwierzętami. Mówił, że ma nadzieję, że w Gorzowie zapadnie surowy i bezwzględny wyrok. Przypominał również, że imię Mejdej zostało wybrane nieprzypadkowo. Podkreślał, że to co wydarzyło się na początku września we wsi Łośno było bardzo drastyczne.

Całą relację prosto z sądu możecie zobaczyć TUTAJ

Mówił, że nie wiadomo dlaczego mężczyzna powiesił psa na drzewie i bił go metalową rurą. W jego ocenia tłumaczenia oskarżonego są kompletnie niejasne. Ciężko w to uwierzyć, że pies jest agresywny, ponieważ na własne oczy mogliśmy zobaczyć jak zachowuje się Mejdej. Dlatego też wnosił o wymierzenie sprawiedliwości i odpowiedniej kary, aby była to przestroga dla innych osób. Mecenas prosił sędzię Magdalenę Kowalczyk o karę 3 lat bezwzględnego pozbawienia wolności, 10 lat zakazu posiadania zwierząt oraz 5 tys. zł na rzecz towarzystwa opieki nad zwierzętami. Mecenas Michał Kałużny mówił, że inaczej nie da się nazwać tego co zrobił Adam B., jako czyn barbarzyński, sadystyczny, niehumanitarny, a przede wszystkim nieludzki.

Sędzia Magdalena Kowalczyk zdecydowała o odroczeniu rozprawy podczas której zapadnie wyrok na poniedziałek 11 kwietnia na godz. 8.50.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości