• Dziś 11°/-2°
  • Jutro /1°
Wiadomości

Uczniowie postraszyli Stal

27 lutego 2016, 21:46, Dawid Lis
fot. Radosław Łogusz/archiwum
Gorzowscy szczypiorniści ponownie zwyciężyli. Tym razem jednak łatwo nie było, a sporo krwi naszym napsuli młodzi zawodnicy z Gdańska.

Gorzowianie po ostatniej porażce w Żukowie nie mogą już sobie pozwolić na przegrane, jeśli wciąż chcą walczyć o pozycję lidera. W meczu z SMS-em zapowiadano trudno przeprawę i tak też było.

Pierwszą bramkę szybko zdobył Mateusz Stupiński, ale po niecałych sześciu minutach na prowadzeniu byli goście po skutecznych akcjach Macieja Zarzyckiego i Krzysztofa Gądka. Żółto-niebiescy jednak szybko odzyskali prowadzenie i odskoczyli na dwie bramki różnicy.

Zdawało się, że nasi zaczną kontrolować przebieg tego pojedynku, ale dobra postawa Gądka w pierwszym kwadransie na to nie pozwalała. Młody zawodnik z Gdańska trafił pięciokrotnie. Później jednak musiał opuścić boisko z powodu urazu i przed przerwą już się nie pojawił. Jego koledzy potrafili także dobrze prezentować się bez tego strzelca.

Po 26 min. gry było już 14:10 dla miejscowych, ale trzy razy z rzędu do siatki trafił Michał Milewski i zmniejszył stratę. Ostatecznie na przerwę obie ekipy zeszły przy stanie 15:13.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie. Ponownie gorzowianie nie byli w stanie wypracować sobie większej przewagi, a w 36 min. uczniowie z Gdańska doprowadzili do wyrównania. Żółto-niebiescy szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili dopiero w ostatnich dziesięciu minutach, kiedy to młodzi rywale zaczęli popełniać więcej błędów.

Ostatni kwadrans to był także pojedynek bramkarzy. Między słupkami gdańszczan w 41 min pojawił się Kacper Pyrka, który wykonał bardzo dobrą pracę. Na szczęście Krzysztof Nowicki był równie skuteczny i nie pozwolił rywalom na większą zdobycz.

Podopieczni trenera Dariusza Tomaszewskiego to zawodnicy z roczników 1998-99 i ci młodzi szczypiorniści udowodnili dzisiaj, że są równorzędnym rywalem dla wyżej notowanego zespołu. Ten mecz na pewno będzie dobrym materiałem do analizy dla obu ekip.

- Ten mecz pozwolił kibicom odczuć jak to było w Żukowie. Podobne spotkanie, podobna dramaturgia. Zagraliśmy dobrą piłkę. Oczywiście błędy i nieskuteczne rzuty się trafiały. Od początku do końca to spotkanie trzymału w napięciu i cieszymy się z wygranej - podsumował Janusz Szopa, trener Stali.

- Zagraliśmy bardzo ambitnie. Myślę, że moi zawodnicy mieli zbyt dużo emocji w sobie pod koniec spotkania. Popełnili zbyt dużo fauli. Mam pretensje do chłopaków, że nie wykorzystali swoich sytuacji. Oby tylko wyciągnęli wnioski w przyszłości - ocenił Dariusz Tomaszewski, szkoleniowiec gości.

Kancelaria Andrysiak Stal Gorzów - SMS II Gdańsk 27:23 (15:13)

Stal: Nowicki, Szot - Baraniak 7, Kłak 5, Góral 4, Zając 4, Śramkiewicz 3, M. Stupiński 2, Kminikowski 1, Książkiewicz 1, Kubacki, Chudy, K. Stupiński, Polak, Stefanicki, Stasiak.

SMS: Pyrka, Skrzypczak - Gądek 6, Rybski 4, Milewski 4, Kołtunowicz 3, Zarzycki 2, Komarzewski 1, Frańczak 1, Pawelec 1, Beczek 1, Koselski, Rogalski, Chełmiński, Sobczyk.


Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz nową kamerę na żywo z Gorzowa

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości