Do dramatycznych wydarzeń w podgorzowskim Łośnie doszło 3 września 2015 roku. Wtedy na jednej z posesji, starszy mężczyzna powiesił swojego psa na drzewie, a następnie bił go po głowie metalową rurką. Policję wezwali sąsiedzi, których zaniepokoiło przeraźliwe skomlenie zwierzęcia.
Na miejscu widok przeraził wszystkich, skatowany i zakrwawiony pies leżał pod płotem, obok metalowa rurka - również we krwi. 53-letni mężczyzna został zatrzymany przez policję, a zmasakrowany pies trafił pod opiekę Fundacji Przyjaciele Czterech Łap. Suczką zajęli się weterynarze, którzy walczyli o jej życie. Stan Mejdej był bardzo ciężki – miała ciężkie obrażenia głowy, w tym połamaną czaszkę, rany cięte, krwawienie z nozdrzy oraz sporo innych ran.
Po upływie sześciu miesięcy, Mejdej ma nowy dom i kochających właścicieli. Stan psa, pomimo tragicznych przejść, jest dzisiaj bardzo dobry. Suczka jest pełna energii i dobrze czuje się w towarzystwie ludzi.
iNatomiast jej kat, 53-letni mężczyzna odpowie w poniedziałek 22 lutego przed gorzowskim sądem za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Rozprawa odbędzie o godz. 10 w Sądzie Rejonowym w Gorzowie przy ul. Chopina. Mężczyźnie grozi do trzech lat więzienia.
Przed sądem pikietę zapowiedzieli obrońcy praw zwierząt, którzy domagają się surowej kary dla mężczyzny. Specjalnie dla was przeprowadzimy relację na żywo prosto z sali rozpraw. Relację live możecie śledzić TUTAJ.