Wiadomości

O tym gdzie lepiej nie szukać pomocy lekarskiej...

8 stycznia 2016, 22:17, red
NA ŻYWO Dobra muzyka i wiadomości z Gorzowa o każdej pełnej godzinie
Włącz radio
Do naszej redakcji trafił list od zaniepokojonej czytelniczki. Chodzi o wręcz skandaliczne traktowanie pacjentów przez jedną z lekarek przyjmujących w pomieszczeniach przychodni przy Piłsudskiego. Okazuje się, że to nie jest odosobniony przypadek. Gdy czytaliśmy wpisy, włos nam się na głowie jeżył.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Czytelniczka opisała historię, jaka wydarzyła się w zupełnie niedawno, bo w nocy z 7 na 8 stycznia.Próbowała ona między godziną 3:30 a 3:50 bezskutecznie dostać się do lekarza POZ. - Drzwi zamknięte wszędzie ciemno i zero reakcji na dzwonek. Z ropną anginą w mróz i śnieżycę tak sobie stałam i czekałam zastanawiając się co mam zrobić – relacjonuje pani Ewa. - Zadzwoniłam na pogotowie ratunkowe, pani podała mi numer telefonu, który milczał. Nacisnęłam jeszcze raz dzwonek i po chwili pojawił się zdziwiony portier. Antypatyczna pani doktor, kultura poniżej krytyki, no cóż można się wkurzyć na pacjenta, że zawraca głowę o tej godzinie, ograniczyła się do obejrzenia mojego gardła i wypisała receptę z antybiotykiem, bez zbadania mnie – opowiada dalej czytelniczka.

Pod wpisem pani Ewy na portalu społecznościowym rozgorzała dyskusja. Okazało się, że uzyskanie sprawnej pomocy lekarskiej w punkcie Ambulatoryjnej Opieki Zdrowotnej graniczy z cudem. - Też tam kiedyś sterczałem w sobotę prawie 3 godziny z anginą ropną ledwie przytomny, to tzw. lekarz po zbadaniu stwierdził zwykle przeziębienie i zalecił Fervex – relacjonuje pan Karol. Jak się okazało, w poniedziałek lekarz rodzinny przepisał antybiotyk. - Ci lekarze tam jakby za karę tam pracowali. Przerwę mają 15 czy 20 minut to godzinę ich nie ma, a ludzi przybywa, a policja co chwilę jakiegoś pijaczka przywozi, oczywiście bez kolejki – opowiada pan Karol

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Kolejny wpis i kolejna, wręcz nieprawdopodobna historia. Tym razem opowiada ją pani Malwina- Lekarka zaczęła szarpać dziecko, bo uwaga cytuje - "ona sobie nie może pozwolić na to żeby niewychowany bachor na nią kaszlał, bo jak się kaszle to się buzie zakrywa". Tylko weź tu wytłumacz 3-letniemu dziecku które ledwie stoi na nogach, bo ma zapalenie oskrzeli i 40 st. gorączki. Jak jej powiedziałam że nie życzę sobie żeby mi dziecko szarpała i że złoże na nią skargę to mi pogniotła receptę i powiedziała, że mam się wynosić i szukać innego lekarza który mnie przyjmie. Totalny brak kultury, chamstwo i bezczelność...

Gorzowianie, po godzinie 18 w dni powszednie i przez całą dobę w dni wolne od pracy skazani są na wspomniany wyżej totalny brak kultury, chamstwo i bezczelność. Jest to bowiem jedyne miejsce (oprócz Szpitalnianego Oddziału Ratunkowego, gdzie przyjmowani są tylko pacjenci w stanie zagrażającym życiu) miejsce, gdzie możemy uzyskać pomoc lekarską. Choć czytając wpisy pacjentów, pomocą nazwać tego nie można.


Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości