Osiem, a może czternaście dzielnic? Władze myślą nad podziałem miasta

4 grudnia 2015, 15:32, aw
fot. Anna Warchoł
Podział Gorzowa na dzielnice oraz utworzenie rad dzielnic, to było jedno ze sztandarowych założeń programu wyborczego Jacka Wójcickiego oraz klubu Ludzie dla Miasta. Po roku sprawowania rządów przez nowego prezydenta temat wraca.

- Zanim podejmiemy jakiekolwiek decyzje, chcemy zapoznać mieszkańców z ewentualnymi konsekwencjami podziału miasta na dzielnice oraz wprowadzenia rad dzielnic. Chodzi tutaj m.in. o koszta prowadzenia rad dzielnic, trzeba też uwzględnić ewentualne diety radnych, jak i przekazanie części kompetencji do rad. Ważną kwestią będzie również przekazanie budżetu obywatelskiego, aby był on rozstrzygany w dzielnicach. Dlatego też chcemy zrobić dogłębną analizę i przeprowadzić z gorzowianami konsultacje społeczne – tłumaczy Jacek Szymankiewicz, wiceprezydent Gorzowa.

Rozmowy z mieszkańcami rozpoczną się na początku 2016 roku. To oni zdecydują czy chcą podziału Gorzowa na dzielnice. A ile tych dzielnic w ogóle miałoby być? Tutaj padają dwie propozycje – 8 lub 14. Podział miasta na 8 dzielnic wyglądałby prawie tak samo, jak w przypadku podziału miasta na rejony podczas tegorocznego budżetu obywatelskiego. Z kolei liczba 14 odpowiadałaby podział obrębom ewidencyjnym.

- To gorzowianie zdecydują czy będą w ogóle dzielnice i ile ich będzie. Będą mogli zdecydować czy chcą kryterium podziału według ilości mieszkańców czy według tożsamości – podkreśla Szymankiewicz.

Z kolei klub Ludzie dla Miasta przekonuje, że teraz nadszedł właściwy moment na wprowadzenie takich zmian, ponieważ w ostatnim czasie można było zauważyć większe zintegrowanie się społeczeństwa i większą aktywność mieszkańców.

Czy są w ogóle jakieś korzyści dla miasta, jeżeli chodzi o podział na dzielnice? Nie byłoby na pewno żadnych korzyści finansowych. Ale najważniejsze w tej zmianie byłoby zintegrowanie lokalnego środowiska oraz podział odpowiedzialności za miasto. W przypadku wykształcenia się rad dzielnic, pojawiliby się lokalni liderzy, którzy mieliby swój budżet i bezpośrednio decydowaliby o tym co dzieje się na ich własnym podwórku.

Jeżeli gorzowianie zdecydują podczas konsultacji społecznych, że chcą podziału miasta na dzielnice, to już w 2017 roku można by było zmienić statut miasta i dokonać wyboru do rad dzielnic.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x