Kolejne problemy na Wyczółkowskiego

3 grudnia 2015, 09:44, aw
fot. Anna Warchoł
Termin zakończenia prac przy ul. Wyczółkowskiego był kilkukrotnie przekładany. Również tym razem pojawiły się kolejne "niespodzianki", które uniemożliwiają szybsze oddanie drogi do użytku. Teraz robotnicy powinni zakończyć swoje prace do 15 grudnia.

Remont ul. Wyczółkowskiego ucieszył mieszkańców osiedla Staszica. Jednak chyba nikt się nie spodziewał, że ta z pozoru prosta inwestycja, faktycznie sprawi tyle kłopotów. Już na samym początku prac, które ruszyły we wrześniu pojawiły problemy – było to uzbrojenie, które nie było ujęte w planie przestrzennym oraz sieci ciepłownicze, które przebiegały nie w tym miejscu co trzeba.

Te podziemne kolizje spowodowały, że remont drogi wraz z przebudową kanalizacji deszczowej był bardzo utrudniony, co w efekcie spowodowało przesunięcie daty oddania ulicy do użytku. Początkowo prace miały zakończyć się do 15 listopada, później termin został przełożony na końcówkę listopada.

Niestety to nie koniec niespodzianek. Listopad minął, a robotnicy natrafili na kolejne problemy. Wcześniej był to rurociąg nie ujęty na żadnych mapach, który znalazł się pod drogą, teraz jest to rurociąg przebiegający pod chodnikiem. – Niestety kolejny raz trzeba przełożyć termin oddania drogi do użytku. Wszystko przez ciepłociąg, który został odkryty pod chodnikiem od strony schodów terenowych. Wykonawca będzie musiał go przebudować i położyć rury proizolowane – mówi Agnieszka Surmacz, dyrektor wydziału inwestycji.

Chociaż remont samej ulicy dobiega końca, to cała droga zostanie oddana do użytku, kiedy zakończą się wszystkie prace – również związane te z położeniem nowego chodnika. Nowy termin zakończenia inwestycji to 15 grudnia.

Miasto zakładało, że remont  ulicy Wyczółkowskiego wraz z przebudową oświetlenia i kanalizacji deszczowej wyniesie blisko 1,6 mln zł. Jednak przez kolejne utrudnienia ten koszt wzrósł. – Przełożenia kabli to około 10 tys. Do tego chodzi teraz przebudowa ciepłociągu, który będzie nas kosztował 40-50 tys. zł. Jednak mamy nadzieję, że nie przekroczymy kwoty 1,7 mln zł – komentuje dyrektor Surmacz.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości