Miasto nie zapomniało o kładce dla pieszych. Będzie…

20 listopada 2015, 09:43, Anna Warchoł
fot. Anna Warchoł
Pod koniec roku będzie wiadomo co z kładką dla pieszych na moście kolejowym. Obecnie magistrat czeka na projekt i kosztorys przebudowy przejścia. Jeżeli okaże się, że remont będzie droższy, niż budowa nowej przeprawy, to władze zastanowią się nad takim rozwiązaniem.

Kładka na moście kolejowym została zamknięta pod koniec listopada 2012 roku. Wszystko przez fatalny stan nawierzchni i dziury, które zagrażały zdrowiu i życiu mieszkańców miasta. Pomimo usuniętych schodków oraz postawionych barierek i tak sporo osób korzystało z tego przejścia, narażając siebie na niebezpieczeństwo.

Od lat władze miasta próbowały dojść do porozumienia z PKP PLK w sprawie remontu kładki na moście kolejowym. Polskie Koleje Państwowe uważały, że jest to "działka" miasta, a magistrat odbijał piłeczkę. W styczniu 2013 roku sprawą zajął się Lubuski Inspektorat Nadzoru Budowlanego, który jednoznacznie stwierdził, że zarządcą obiektu wraz z pomostami dla pieszych jest PKP PLK.

Od tamtej pory nic się w tej sprawie nie zmieniło. Ale jak zdradził nam wiceprezydent Łukasz Marcinkiewicz, w końcu po kilku miesiącach rozmów udało się dojść do porozumienia z PKP PLK. – Efekt rozmów był taki, że jeżeli chcemy wyremontować kładkę, to z własnych pieniędzy, ponieważ PKP nie dołoży do tego remontu ani złotówki. Obecnie czekamy na projekt, który będzie gotowy pod koniec tego roku. Będzie to wstępna koncepcja w jaki sposób tę kładkę na nowo odtworzyć lub na nowo wybudować. Wszystko z szacunkowym kosztorysem – opowiada Łukasz Marcinkiewicz, wiceprezydent Gorzowa.

Jeżeli okaże się, że remont obecnej kładki na moście kolejowym będzie droższy, niż budowa nowej przeprawy przez Wartę dla pieszych, to miasto poważnie zastanowi się nad takim rozwiązaniem. – Potrzeba kładki dla pieszych w tym miejscu nie ulega wątpliwości, dlatego jeśli będziemy musieli wybudować nowy mostek, to zostanie on zlokalizowany w okolicach mostu kolejowego. Wówczas będziemy starać się o unijne dofinansowanie – stwierdza Marcinkiewicz.

Po otrzymaniu gotowej koncepcji w grudniu 2015, miasto będzie się przygotowywało tak, aby po nowym roku można było wykonać dokumentację wykonawczą i ogłosić przetarg.  - To oczywiście będzie wymagało dodatkowych ustaleń z PKP PLK. Ale myślę, że nie powinniśmy mieć z już tym żadnych problemów – kwituje wiceprezydent.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości