Jedni je uwielbiają, inni nienawidzą. Mowa o skrzyżowaniach o ruchu okrężnym, czyli popularnych rondach. Zwolennicy budowania rond przekonują, że takie skrzyżowania poprawiają przede wszystkim bezpieczeństwo oraz upłynniają ruch.
Obecnie w naszym mieście jest aż 21 rond – począwszy od tego niewielkiego ronda koło galerii Askana na skrzyżowaniu ul. Orląt Lwowskich i Kopernika, aż do tych największych jak np. ronda Gdańskiego, Ofiar Katynia, Piłsudskiego czy Santockiego. Natomiast w 2016 roku przybędą nam dwa nowe. Pierwsze z nich powstanie na skrzyżowaniu ul. Walczaka z Jagiełły, drugie na Fabrycznej i Towarowej.
Słysząc taką liczbę rond, ktoś może złapać się za głowę i powiedzieć, że to bardzo dużo, jak na takie miasto jak Gorzów. Nawet niektórzy mieszkańcy śmiali się, że Gorzów staje się powoli miastem rond. Jednak, jak się okazuje – do tego nam jeszcze trochę brakuje. Rekordzistą, jeżeli chodzi o największą ilość skrzyżowań o ruchu okrężnym jest Rybnik. Miasto leżące na Śląsku ma aż 27 rond.
Wydawałoby się, że jest to bardzo dużo. Ale porównując powierzchnię Gorzowa i Rybnika – odpowiednio jest to 86 i 148 km kwadratowych – to Gorzów zdecydowanie góruje pod względem ilości rond w stosunku do powierzchni miasta.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo