Do Berlina w styczniu lub... dopiero za pół roku

5 listopada 2015, 22:11, Marcin Kluwak
12 euro, czyli ponad 50 złotych kosztować ma podróż bezpośrednim pociągiem z Gorzowa do Berlina. Oczywiście o ile taki pociąg ruszy. W wersji optymistycznej pierwszy skład do Berlina pojedzie w styczniu 2016. W pesymistycznej – dopiero w czerwcu lub lipcu.

Warunkiem uruchomienia przez spółkę Przewozy Regionalne w styczniu przyszłego roku bezpośredniego połączenia Gorzów – Kostrzyn – Berlin jest uzyskanie homologacji szynobusów produkowanych przez bydgoską PESĘ. Homologacja ta ma umożliwić użytkowanie jej na niemieckich torach. Bez tego żaden ze składów nie może przekroczyć granicy polsko-niemieckiej. - Warunek uzyskania homologacji leży po stronie producenta, a umowa z samorządem woj. lubuskiego obliguje producenta do uzyskania tej homologacji najpóźniej do 13 grudnia tego roku – wyjaśnia Michał Iwanowski, rzecznik prasowy Zarządu Województwa Lubuskiego. Pesa ma więc niewiele ponad miesiąc, aby wywiązać się ze swojego obowiązku. Jeżeli nie, samorząd województwa może domagać się wysokich kar umownych. - Nie mamy informacji o uzyskaniu tej homologacji – dodaje Iwanowski. Próbowaliśmy skontaktować się z rzecznikiem prasowym PESA S.A. Niestety nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na pytania dotyczące homologacji.

Pojedzie jednak NEB?

Wysokie kary, które może płacić producent nie zawiozą jednak gorzowian do Berlina, ani nie przywiozą naszych zachodnich sąsiadów do naszego miasta. Zarząd Województwa ma jednak plan B. - Rozmawiamy z niemiecką spółką NEB, która obsługuje obecnie połączenie Kostrzyn – Berlin Lichtenberg, o możliwości wykorzystania obecnego taboru do obsługi tego połączenia. Na przeszkodzie w realizacji tego połączenia może stanąć jednak... homologacja. Okazuje się, że Bombardiery, który użytkuje niemiecki przewoźnik NEB (Niederbarnimer Eisenbahn) nie posiadają dokumentów dopuszczających do poruszania się po polskich torach. - Dopuszczenie do jazdy dla tych pojazdów na terenie Polski mogłoby zająć czas do połowy 2016 roku – tłumaczy Michał Iwanowski.

Przewoźnik polski, taryfa niemiecka

Poznaliśmy tez ceny, jakie obowiązywać będą na trasie Gorzów – Berlin. Tutaj nie ma żadnej obniżki, czy podwyżki. Jednorazowy bilet kosztować ma 12 euro (50 złotych), czyli tyle samo ile koszt biletu w specjalnej międzynarodowej taryfie stykowej VBB. Będzie dostępny także bilet jednodniowy, uprawniający jednego przejazdu w relacji „tam i z powrotem”. Koszt takiego biletu to 24 euro (ponad 100 złotych).

Arriva wciąż w gotowości

Przypomnijmy, że samorządu województwa lubuskiego odrzucił wcześniej ofertę prywatnej firmy przewozowej Arriva RP, która chciała uruchomić bezpośrednie połączenie z Torunia przez Gorzów do Berlina. Firma jest wciąż gotowa do realizacji tego połączenia, posiada także homologowane pojazdy. O tym nie chce jednak słyszeć marszałek województwa Elżbieta Polak. Na nic też starania samorządowców z dwóch województw, przez które miał przejeżdżać ten pociąg. To miało być szerokie okno na świat dla mieszkańców Piły, Trzcianki czy Wielenia.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości