Kierowco! W przyszłym roku łatwiej będziesz mógł stracić prawo jazdy

2 listopada 2015, 09:36, Anna Warchoł
fot. czytelnik
Prawdopodobnie od 4 stycznia 2016 roku taryfikator mandatów zostanie zaostrzony. Oprócz tego punkty karne będą przyznawane za wykroczenia, które do tej pory nie były punktowane.

Punkty karne – ile razy słyszeliśmy, że kierowcy wolą dostać wyższy mandat, niż otrzymać punkty, bo niewiele brakuje im do progu 24, po przekroczeniu którego mogą stracić uprawienia. Niestety zmiany, jakie szykują się po Nowym Roku nie ucieszą większości zmotoryzowanych.

Po pierwsze, w znowelizowanym taryfikatorze pojawią się punkty karne przy wykroczeniach, które do tej pory nie były punktowane. Tak będzie m.in. w przypadku jazdy po chodniku lub wzdłuż przejścia dla pieszych – obecnie było to 0 punktów i 250 zł mandatu, a po zmianach będzie to 5 punktów i mandat 250-500 zł. A za spowodowanie stłuczki na parkingu dostaniemy 6 punktów.

Ponadto, kary przy większości wykroczeń zostaną zaostrzone. I tak za jazdę bez pasów bezpieczeństwa zapłacimy 300 zł i dostaniemy 4 punkty karne (obecnie 100 zł i 2 punkty), za przewożenie dziecka bez fotelika 500 zł i 6 punktów (150 zł i 6 pkt) czy za zatrzymanie pojazdu na przejściu dla pieszych lub ścieżce rowerowej 200-500 zł i 1 punkt (100-300zł i 1 pkt).  To tylko niektóre z szeregu zmian, jakie zajdą od 4 stycznia w taryfikatorze.

Ważna wiadomość, która zapewne nie zachwyci zwłaszcza zawodowych kierowców, to fakt, że zostanie zniesiona możliwość redukcji punktów karnych w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego. Do tej pory kierowcy mogli dwa razy w roku pozbyć się 6 punktów karnych ze swojego konta. Natomiast od 2016 roku jeżeli ktoś przekroczy liczbę 24 punktów, to będzie musiał zapisać się na specjalny kurs i przez pięć lat będzie pilnowany – kontrole będzie mógł przeprowadzić starosta. Jeżeli w tym czasie ponownie przekroczy limit 24 punktów, to będzie musiał ponownie zdawać egzamin na prawo jazdy, po których przez dwa kolejne lata będzie przechodził okres próbny, podobnie jak młody kierowca.

Oczywiście twórcy nowych przepisów zasłaniają się poprawą bezpieczeństwa na drogach. Ale tutaj może chodzić o coś więcej, niż tylko ściągnięcie nogi z gazu przez kierowców. A mianowicie o wpływy do budżetu państwa, które w ciągu pięciu lat mogą wynieść nawet 500 mln złotych.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x