Gorzów wraca do koncepcji budowy północnej obwodnicy

5 października 2015, 20:15, Marcin Kluwak
mapa pochodzi z www.google.pl/maps
To będzie prawdziwa komunikacyjna rewolucja w naszym mieście. Wydarzenie prawie tak duże, jak otwarcie długo wyczekiwanej zachodniej obwodnicy Gorzowa.

Mowa tu o koncepcji budowy północnej obwodnicy Gorzowa, która została gdzieś głęboko schowana w urzędniczej szafie. Poprzednia władza nie widziała, bądź nie chciała zauważyć problemu mieszkańców co najmniej trzech największych gorzowskich osiedli. Dzięki wybudowaniu nowej arterii już za kilka lat będziemy mogli praktycznie bezkolizyjnie przejechać praktycznie z osiedla Słonecznego na Manhattan.

Północna obwodnica Gorzowa częściowo już istnieje. Można do niej zaliczyć Most Lubuski, ulicę Podmiejską, Bierzarina i Górczyńską. Tu się kończy – dokładnie na feralnym rondzie, które kilka razy, po obfitych opadach deszczu wyglądało jak jezioro. I tu właśnie ma powstać nowa droga, która przetnie Kłodawkę i odciąży wciąż zapchany mostek na ulicy Wiejskiej. Drugi koniec tej drogi zaprojektowany jest na wysokości komisu samochodowego przy ulicy Myśliborskiej (okolice Orlenu).

Jak opowiada wiceprezydent Łukasz Marcinkiewicz, nowa droga będzie miała zjazd na osiedle Piaski. - W miejscu, gdzie jest pętla tramwajowa mogłoby powstać centrum przesiadkowe – mówi wiceprezydent. Tramwaj tutaj nie będzie kończył biegu. Piaski będą tylko, albo aż dużym przystankiem na nowej tramwajowej mapie Gorzowa. Nowo wybudowaną arterią, właśnie w kierunku Manhattanu ma pojechać nowoczesny tramwaj. Dwójka, czy trójka wjeżdżać będzie na drogę w okolicach ulicy Warskiego. Dalej, już przez mostek i środkiem ulicy Górczyńskiej w kierunku obecnej pętli na Walczaka.

Kilkuprocentowe nachylenie nie jest obecnie przeszkodą dla nowoczesnych tramwajów. Pojazd ma bez problemu wjechać na wzniesienie na ulicy Górczyńskiej. - Wszystko zależy od silnika. Na różne trasy kupowane będą różne tramwaje – mówił w wywiadzie dla Radia GO 101,7 FM wiceprezydent Łukasz Marcinkiewicz.

Nowo wybudowana droga ma mieć ponad 4 kilometry i ma być w kategorii drogi krajowej. - Są dwie koncepcje, które przedstawię na najbliższym spotkaniu w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – tłumaczy wiceprezydent. Jakie to koncepcje? Otóż północna obwodnica Gorzowa ma być nową krajową „22-ką”, która obecnie prowadzi przez ulicę Kasprzaka, później Mostem Lubskim, Podmiejską i Bierzarina do Walczaka. W pierwszej opcji, krajówka łączyć się będzie z drogą S3 od węzła przy Kasprzaka do węzła Małyszyn i później ulicą Szczecińską do nowo wybudowanej północnej obwodnicy. Później już prosto do ulicy Walczaka. Druga koncepcja zakłada, że północna obwodnica miasta będzie nową „krajówką”. Wówczas GDDKiA wyznaczy nową nazwę drogi.

Obecnie najkrótsza droga od Orlenu na Myśliborskiej do ronda Wyszyńskiego/Górczyńska ma 5,5 kilometra. W godzinach szczytu przejeżdżamy nią przez blisko kwadrans, napotykając często na korek na skrzyżowaniu Słowiańska/Kosynierów Gdyńskich. Później kolejne światła i kolejne, dość niebezpieczne rondo. Po wybudowaniu nowej obwodnicy, cały ten odcinek mamy pokonać w kilka minut. I to nie są żadne marzenia, tylko realne plany do zrealizowania do roku 2020.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości