By żyło się lepiej… przy Wyszyńskiego

12 maja 2015, 19:58, aw
fot. Anna Warchoł
Na początku maja do gorzowskiego magistratu napisała list pani Agnieszka, mieszkanka ulicy Wyszyńskiego, która razem z innymi osobami mieszkającymi w kamienicach od nr 97 do 107 czuje się pokrzywdzona. O co chodzi?

- Piszę do państwa w imieniu mieszkańców ul. Wyszyńskiego od nr 97 do 107. Jesteśmy gorszej jakości mieszkańcami ulicy Wyszyńskiego, odnoga tej ulicy, przy której przyjemność mamy mieszkać nie została uwzględniona w planach remontu tej ulicy – napisała w liście do Urzędu Miasta pani Agnieszka, mieszkanka ul. Wyszyńskiego.

Pani Agnieszka razem z innymi mieszkańcami tej ulicy ma pretensje do władzy, że modernizacja 3,5 kilometrowego odcinka ul. Wyszyńskiego w kierunku drogi wylotowej na Kłodawę nie objęła „odnogi” głównej ulicy, przy której mieszczą się ich mieszkania.

- Zły stan drogi nie jest naszym jedynym problemem, jest jeszcze poważniejsza sprawa wody, która podczas deszczu spływa z całej góry (jesteśmy bowiem położeni w dole), a instalacje odprowadzające wodę-kratki ściekowe na ulicy, nie odbierają opadów. Nie chodzi tu o nawałnice czy inne anomalie pogodowe, podczas nawet niewielkiego deszczu cała woda z ulicy Wyszyńskiego z posesji położonych wyżej, na wyremontowanym odcinku, spływa do nas. Przez przelewającą się z ulicy na chodniki wodę, poniszczone są schody prowadzące do rzeczki Kłodawki, nasze budynki również nasiąkają dodatkowo wodą. Pomiędzy naszymi kamienicami w czasie opadów robią się rzeczki, wypłukując tym samym ziemię, stwarzając zagrożenie dla samochodów i jak już wspomnieliśmy dla budynków mieszkalnych – opowiada pani Agnieszka.

Mieszkańcy kamienic od nr 97 do 107 chcieliby przede wszystkim naprawy drogi i ulepszeń w odprowadzaniu wody, ponieważ stan ich ponad stuletnich kamienic co roku jest gorszy.  - Ewentualne poniesione przez nas koszty modernizacji budynków jest bezcelowy, gdyż budynki są narażone, przez błędne planowanie instalacji burzowych, na ciągłe niszczenie. Stale i regularnie jesteśmy zalewani przez deszcze – żali się pani Agnieszka w imieniu mieszkańców.

A co na to magistrat? Jak się okazuje, dojazd do kamienic nr 97-107 leży w pasie drogi wewnętrznej, więc nie można było przebudować tej drogi w Ramach inwestycji prowadzonej na ul. Wyszyńskiego w pasie drogowym drogi wojewódzkiej.

Ponadto Urząd Miasta nie potwierdza faktu, że wszystkie budynki przy dojeździe ulegają podmakaniu. – Zaprojektowana i wybudowane w 2010 roku odwodnienie ulicy Wyszyńskiego w znacznym stopniu ograniczyło spływy wód deszczowych z głównego ciągu tej ulicy na dojazd przy posesjach 97-107 – komentuje Łukasz Marcinkiewicz, wiceprezydent miasta.

Marcinkiewicz podkreśla, że rozwiązanie problemu zawilgocenia kamienicy przy ul. Wyszyńskiego 99 należy do zarządcy nieruchomości i to on powinien skutecznie odprowadzić i zagospodarować wody opadowe z dachu i wykonać właściwe zabezpieczenie przeciwwilgociowe tego budynku.

Natomiast mieszkańcy mogą liczyć na władzę, jeżeli chodzi o remont drogi dojazdowej. – Przy konstruowaniu planu inwestycyjnego na najbliższe lata, w pierwszej kolejności podejmiemy starania w celu wykonania dokumentacji projektowej modernizacji dojazdu do tych posesji – zapewnia wiceprezydent Marcinkiewicz.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości