Plastikowe ekrany. Bariera czy nie?

27 kwietnia 2015, 10:17, aw
fot. Bartosz Zakrzewski/archiwum
Radna Grażyna Wojciechowska chce zamontowania trzech ekranów w Urzędzie Miasta, które zapobiegną bezpośredniemu kontaktowi petentów z pracownikami magistratu. Ten pomysł nie podoba się za to prezydentowi.

Zdaniem radnej Grażyny Wojciechowskiej montaż plastikowych ekranów na parterze Urzędu Miasta, a dokładniej w kancelarii głównej i dziale ewidencji ludności.

- Pracownice narażone są na bezpośredni kontakt z petentami, którzy są często przeziębieni i kaszląc przesyłają bakterie na pracownice, które są często chore nie ze swojej winy – argumentuje radna niezależna.

Natomiast ten pomysł nie podoba się prezydentowi Gorzowa. – Mieszkańcy kierujący swoje kroki do Urzędu Miasta z pewnością oczekują, że zostaną tam potraktowani z szacunkiem i dbałością. Z tego też względu punkty obsługi powinny być pozbawione dodatkowych barier stwarzających źle odbieraną granicę pomiędzy urzędnikiem a interesantem. Nie buduje to wzajemnego zaufania i ogranicza sposób komunikowania się – tłumaczy Jacek Wójcicki, prezydent Gorzowa.

Wójcicki podkreśla, że załatwianie spraw z bezpośrednim kontakcie, umożliwiającym nieskrępowaną rozmowę z poszanowaniem zasad ochrony cieszy się największą popularnością. Dlatego też nie chce odgradzać urzędników od mieszkańców.

- Nie będziemy montować żadnych osłon czy szyb w kancelarii czy w dziale ewidencji ludności – podkreśla prezydent.

Jednak sala obsługi interesantów w gorzowskim magistracie doczeka się nowej odsłony. Wszystko zgodnie z zasadą przyjazności dla mieszkańców, a nastąpi to dopiero podczas planowanej przebudowy i adaptacji budynków przy ul. Obotryckiej 14-16.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości