Złodzieju! Oddaj chociaż wózek niepełnosprawnemu Wiktorowi! [wideo]

3 kwietnia 2015, 18:01, Anna Warchoł
Matka 8-letniego Wiktora jest załamana kradzieżą auta w którym był wózek rehabilitacyjny jej niepełnosprawnego synka. Kobieta żali się, że bez samochodu i wózka nie może zawozić dziecka na ważne wizyty lekarskie i rehabilitację. W piątek 3 kwietnia odwiedziliśmy rodzinę w domu w Deszcznie.

Pani Izabela Jasińska samotnie wychowuje 8-letniego Wiktora, który ma porażenie mózgowe. Chłopiec wymaga specjalistycznej opieki i częstych wizyt u lekarzy. Pani Izabela razem z synkiem i swoimi  rodzicami mieszka w niespełna 40-metrowym mieszkaniu na pierwszym piętrze w bloku przy ul. Kolorowej w Deszcznie. Do dyspozycji ma tylko jeden pokój, który służy za sypialnię dla niej i dla dziecka oraz za „salę” rehabilitacyjną.

Srebrna mazda, by podróżowało się lepiej

Samotna matka bardzo dużo podróżuje po Polsce razem z swoim chorym synkiem. A wyjazdy to przede wszystkim wizyty u lekarzy i turnusy rehabilitacyjne. Aby było łatwiej przemieszczać się po kraju, pani Izabela szukała samochodu, który spełni wymogi do przewożenia niepełnosprawnego Wiktora i jego specjalistycznego wózka wartego ponad 12 tys. zł, a zakupionego dzięki pomocy ludzi dobrej woli.

I tak 14 lutego 2015 roku pani Izabela kupiła srebrną Mazdę 5, rocznik 2009. – Ten samochód miał służyć tylko i wyłącznie do przewożenia Wiktora i całego niezbędnego sprzętu – mówi Izabela Jasińska, mama niepełnosprawnego 8-latka.

Zniszczone święta…

Jednak auto niezbyt długo posłużyło państwu Jasińskim. 1 kwietnia ktoś ukradł srebrną mazdę. – We wtorkowy wieczór 31 marca zaparkowałam auto tak jak zwykle pod blokiem. Dosłownie 10 metrów od wejścia do klatki. Kiedy w środę o godz. 6 rano wyszłam na dwór, auta już nie było – opowiada zrozpaczona mama Wiktora.

W środku auta o numerach rejestracyjnych FGW 55J7 był wózek rehabilitacyjny niepełnosprawnego chłopca oraz fotelik samochodowy wraz z kartą parkingową ze zdjęciem dziecka. Pani Izabela nie ma słów dla tego, kto zrobił coś takiego, bo dziecko bez wózka nie może funkcjonować.

- Złodzieju! Wiktor nie ma czym jechać w środę do Centrum Zdrowia Dziecka do Warszawy, a w sobotę 11 kwietnia na turnus rehabilitacyjny do Gacna! – mówi załamana Izabela Jasińska.

Kobieta nie może pojąć, jakim trzeba być człowiekiem widząc w aucie zdjęcie chorego dziecka i nie zostawić chociaż tego wózka. – To nasza osobista tragedia i chociaż zbliżają się święta, to nie mamy się z czego cieszyć. Bo bez wózka i samochodu jesteśmy uwięzieni do domu. Najgorsze jest to, że nie będę miała jak zawieść swoje synka do lekarza – komentuje ze łzami w oczach pani Izabela.

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Jeżeli ktokolwiek widział auto, proszony jest o kontakt pod numerem telefonu 661 781 192 lub o skontaktowanie się z gorzowską policją.

- Dołożymy wszelkich starań, aby odnaleźć zarówno samochód, jak i skradziony wózek chłopca - podkreśla Sławomir Konieczny, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości